Pomysł - oznaczenie części

Tak sobie myślałem że gdy ktoś połasi się na nasze auto (nie daj boże/buddo) to albo to autko trafi na sprzedaż i z powodu małej ilości tego typu samochodów i ich różnorodności będzie możliwe zlokalizowanie go na terenie polski to juz kradzież na części nie będzie taka łatwa do zlokalizowania. Pomyślałem sobie że można by oznaczyć niektóre części grawerując gdzieś na bardziej chodliwych częściach oznaczenie. Gdyby to oznaczenie było w stylu np.:

http://6.com.pl/23 albo http://6.com.pl/radosc

to być może uszło by uwadze złodzieja ale już raczej nie kupującemu który jak wiadomo przed zamontowaniem obejrzy sobie dokładnie oferowaną część i o ile nie zna strony to z samej ciekawości wklepie adres w internet. Można by tam umieścić ostrzeżenie w przypadku kradzieży części a w przypadku sprzedaży informacje.

Może to jest i głupi pomysł ale ja naprawdę chciałbym dorwać kogoś kto ukradłby mi autko a przynajmniej maksymalnie utrudnić mu sprzedaż. Również my moglibyśmy mieć czyste sumienia kupując jakąś część i uczulić się na usunięte oznaczenia.

Co o tym myślicie?

Pozdrawiam
radosc

w mojej jest znakowanie takie jakie widuje sie we wszystkich autach. Na szybach, światłach i różnych innych elementach mam napis piotrunio :slightly_smiling_face:

Moja nie jest oznakowana , bo watpie zeby to cos dalo , ze zlodziejami jest tak ze jak maja taki chodliwy towar to tez maja na niego juz wczesniej chetnych a ci z kolei nie przejmuja sie tymz e kradzione

nie wiem czy wiecie ze w Gliwicach jest gielda , na tej gieldzie jest 90 % kradzionych czesci , kazdy wie ze jak leza lampy od najnowszegi miska czy bejki to wiadomo ze auto po kradziezy , no bo prawdopodobienstwo ze takie auto bylo uderzone w bok lub tyl jest male :wink:
do tego zlodzieje majac kradzione auta z dolnego slaska np czesciami wymieniaja sie z tymi z innej czesci polski , to wiem od znajomego w policji który zajmusie sie takimi sprawami ,wiec trafienie goscia jest nie realne , kiedys mówil ze znalezli dostawcze auto zlodzieja którego obserwowali auto bylo pelne czesci swierzo skrojojen e39 , i nawet jak znalezli auto , znalezli kierowce auta to zlodziej sie wywinol , co do 6 to ja moja trzymam kolo domu w betonowym pancernym garazu :grinning: mam odciecna zaplonu i niema mowy zebym gdzies jechal i ja zostawil poza moim wzrokiem , do jazdy na codzien mam inne auto

auta trzeba pilnowac i jesli bedzie zamówienie to nawet z strzezonego parkingu zniknac moze , a zadne ubezpieczenie nie pokryje wartosci wlozonej pracy czy pieniedzy za auto ,cóz tak to jest .pilnujmy swoje autka jak oka w glowie tylki pozostaje

wszystko racja - tylko zapominasz, że e24 to chyba najrzadszy model bmw w Polsce - chyba 50-70 szt. to max (pomijając e31 i inne wynalazki).
Więc zakładając, że zginęłaby komuś z nas e24, to nabywcami części może być głównie tylko jeden z nas, no i jeszcze ktoś ko ma e24 a nie zna tej stronki lub zna ale się nie ujawnia. Więc identyfikacja części podejrzewam, że by była bardzo prosta.
Czyli dla złodzieja, tak sądzę i zakładam, kradziez e24 i ewentualny handel częściami - stanowiłoby wysokie ryzyko (mozliwa wpadka i długi czas sprzedaży zewględu na ograniczoną liczbe nabywców). Więc szybciej ukradnie popularne modele (3,5,7) niz nasze e24.
tak to sobie wykombinowałem :sunglasses:

poniekąd słusznie.

Moim zdaniem, E24 jest smakowitym kaskiem dla złodzieja „estety”, czy „z planem rozwojowym” czyli takiego który rozwija swoje rzemiosło. Ci zajmuja gora 2% tej populacji i najczęściej samochod znajduje się w pewnej odległości od punktu „wypożyczenia”, która (ta odległość) jest wprost proporcjonalna do wielkości spalania.