Mam problem. Pompa auta nie daje znaku życia, dzięki pomocy telefonicznej Adama (wielkie dzięki) udało mi się “zawęzić” poziom poszukiwań.
Otóż, silnik nie dostaje paliwa. Po włączeniu zapłonu przekaźnik (doby) pompy paliwa stuka jak oszalały. Oryginalny był spalony. Pompa jest sprawna bo podłączyłem na krótko śmiga. Po odłączeniu pompy paliwa, stukanie ustaje. Może to jest jakiś drobiazg, może coś przeoczyłem i może to stukanie przypomni komuś problem z przed lat?
Jak zapiąłem na krótko to silnik odpalił. Przekaźniki dobre, pompa dobra, regulator ciśnienia paliwa jest podejrzany ale żeby przez niego przekaźnik wyłączał pompę to dziwne dość. Jakieś tam połączenie przekaźnika z pompą jest bo jak pompa jest załączona (mam dwie sprawdzałem obie) to szaleje, jak odłączę ot cisza. Bezpieczniki ok. Juz sam nie wiem co jest grane
Stukanie przekaznika pojawia sie gdy po zalaczeniu obwodu cos (pompa w tym przypadku) na tyle go obciaza ze powoduje spadek napiecia w obwodzie taki ze rozlacza przekaznik, a po rozlaczeniu napiecie w obwodzie znowu wzrasta i powoduje ponowne zalaczenie przekaznika - i tak w kolko. Wiec przyczyna moze byc np. slaby akumulator, uszkodzona pompa (np b. ciezko dzialajaca) lub duzy spadek napiecia na stykach (miedzy przekaznikiem a pompa) - tak sobie mysle bo kiedys stukal mi przekaznik rozrusznika w motorze a przyczyna byl slaby aku. po zimie…
Te zaśniedziałe styki do mnie najbardziej przemawiają, starałem sie je przeczyścić ale niezbyt mocno chyba. Akumulator nówka 72Ah, pompy dwie działają jak trzeba, w obu przypadkach takie same objawy, a jednak gdzieś po drodze coś nie halo. Jutro zabiorę się i wyczyszczę wszystkie styki.
Wielkie dzięki za rady. Mam nadzieje że ruszy wszystko.
Pozdrawiam
Radek
Normalnie juz byłem u kresu wytrzymałości… Sprawdziłem 4 komplety przekaźników, 2 regulatory ciśnienia paliwa, 2 komplety przepływka - komputer, 2 pompy. Mierzyłem wszystko dokładnie. Nie mogło nie działać!! A jednak. Brak załączania pompy paliwa, jak zapinałem na krótko to syczał regulator i dawał 3,5 bara, brak iskry… Siedziałem do wieczora i nic nie mogłem wykombinować aż w końcu jakimś trafem zauważyłem że brak paliwa choć wskaźnik pokazywał że jeszcze jest. Ustąpił problem syczenia i wysokiego ciśnienia regulatora. Jednak wciąż nie mialem iskry i nie załączało pompy. Główny przekaźnik przy zwartym przekaźniku pompy pstrykał jak szalony.
W końcu w przypływie depresji usiadłem na fotelu kierowcy i jakoś niechcący nogą kopnąłem komputer, przekaźnik przestał pykać i załączyła się pompa na chwile. Okazało się że jeden z zielonych przewodów prawdopodobnie jest uszkodzony, przerwany trochę, nie kontaktuje. Ten od immobilaizera Normalnie takiego zestawu cyrków przez ten … drobiazg to nikomu nie życzę. Cieszę się że auto chodzi jak potrzeba a te zielone gady to sobie zapamiętam
Ja wczoraj w e23 odłączyłem całkowicie oryginalny immobilaizer, bo zjadał prąd. We wtyczce zrobiłem zworkę zielonych przewodów, żeby pompa działała. Auto hula i nie zużywa akumulatora