hehe, na oględziny auta (sześć) wziąłem kumpla, która miał mnie stopować, okazało się że mnie tylko bezczelnie podjudzał :D:D:D
myśląc o tym teraz jestem absolutnie szczęśliwy z podjętej decyzji o kupnie auta:)
Droga powrotna Ostróda-Gliwice jedna z najszczęśliwszych chwil w życiu:)
A więc prace ruszyły pełną gębą, jestem na etapie kompletnego wybebeszania obydwóch e24 i nawet jakoś to idzie
to jest dobre oto jak zdaniem niektórych wygląda dobrze zrobiony, kompleksowy remont blacharski gdzie auto jest gotowe do malowania
a to jest najlepsze, po 2 miesiącach wychodzi rdza na świeżo zrobionym i zabezpieczonym przed rdzą fragmencie, dodam jeszcze tylko tyle ze auto stało w ocieplanym garażu
Mały update. blacha już skończona w porównaniu z poprzednim “fachowcem” wyszło elegancko Niestety ten fachowiec policzył sobie “trochę” więcej niż zakładał na początku ale było warto, Dupa jest z anglika tak jak klapa i maska plus nos, szparki równe i wszystko połatane elegancko, progi i podłoga połatane na nowo, błotniki na przód: jeden z anglika a jeden od Miłosza (dzięki:) ) Niestety pomimo usilnych próśb blacharz nie zrobił dokumentacji zdjęciowej bo nie ma na to czasu jak stwierdził ale prace były cały czas nadzorowane. Jak przyjadę do polski to coś napstrykam. Teraz kolej na lakierowanie. Niestety super opcja “po znajomości” i “po godzinach” wyszła ponad 10K tak więc zmuszony jestem szukać innego lakiernika bądź też dozbierać część funduszy, się zobaczy Ale jestem dobrej myśli. Powoli do przodu
A tu jeszcze tylko fotki tego co sobie siedzi w garażu i czeka na lepsze dni
Jeżeli chodzi o środek drzwi to tylko szyby wyciągnąłem i te szyny u spodu szyby bo same się rozsypały a całą resztę zostawiłem.
A gąbki są tak suche że się sypią, za tydzień będą nowe
Mimo tego że 5 dni przed ślubem samochód był tylko skorupą na kołach bez silnika to 5 dni później udało mi się pojechać nim do ślubu. Wszystko to zasługa dwóch magików, Bootsiego i jego wiecznie uśmiechniętego kolegi Marka. Ci panowie dokonali cudu. W niecałe 5 dni (niecałe bo prawie jeden dzień zabrał montaż szyby przedniej i tylnej) całkowicie złożyli e24 praktycznie od zera. Siedzieli dzień i noc w garażu śpiąc po 3 godziny na dobę i udało im się ogarnąć temat koncertowo, wszystko co zostało zrobione było zrobione tak jak powinno bez lipy i fuszerki. Nic nie było pewne bo na dzień przed ślubem samochód mimo tego że już był złożony to nie odpalał a to z powodu jakiegoś spięcia w instalacji elektrycznej. Potrzebny był kompetentny fachowiec od kabelków i był takowy ale terminy miał na za dwa tygodnie więc chłopaki wykazali się inwencją twórczą i ominęli oryginalną wiązkę, montując dodatkowy guziczek który także był swego rodzaju immobilizerem (było to jedyne i wyłącznie tymczasowe rozwiązanie żebym mógł pojechać do ślubu). Tak więc udało się i dzięki tym panom pojechałem swoim samochodem do ślubu. Jeszcze raz wielkie dziękuję i wogóle czułem się jak w jakimś “pimp my ride” albo “Poturbowanych”
Teraz na temat samochodu. Zostało jeszcze dużo rzeczy do dopracowania. Nie ma bocznych listew dolnych z braku spinek, trzeba ogarnąć całą elektrykę i ustawić zapłon, powymieniać kilka elementów, które są już stare bądź zużyte takie jak znaczek na masce, niektóre listwy chromowane, wygłuszenie maski itp.wyregulować maskę, szyberdach, oraz ogarnąć cały środek który aktualnie jest trójkolorowy ale na wszystko jest czas zwłaszcza że samochód już jeździ i turla BBSy RSy więc radość z jazdy już jest, a będzie jeszcze większa na razie tyle i kilka fotek.