Schemat elektryczny do 728i z 84r

Nie bądź baba :laughing: :laughing: :laughing:

No, No zobaczymy na zlocie jak sie spisze ten twój “srip-tronic” :wink:

ja tez mialem automata ale uleczylem swoje auto z tego ustrojstwa :grin: nie ma to jak lekki uslizg tylnych kolek przy zmianie biegu :smiling_imp:

:laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing:

Jak dla mnie każde auto z automatem to porażka, prócz Mercedesa w wersji TAXI.

Automaty w BMW są wrażliwie na zaniedbania, a o te w Polsce nie trudno :frowning:
Auto z autmatem więcej pali i jest mułowate :frowning:
Też myślałem nad automatem stojąc w Krakowskich korkach, ale zmieniłem wybierak, docisk, łożysko, tarczę oraz pompkę od sprzęgła i teraz uwielbiam zmieniać biegi, nawet tak 1-N, 1-N, 1-N :grin:

Rzeczywiście do wizerunku siedem pasuje automat :grinning:
Z tym się zgodzę, choć miałem się okazję przejechać 7 z 3.5L, szperą, skrzynią Alpina, twardym zwieszeniem i siedzeniami Recaro, w ogóle nie czuje się wtedy czołgowatości auta, jeździ się jak dłuuuggim Coupe. :smiling_imp:

jeździłem niedawno E38 IL v8 2001 i muszę przyznać że nie chciałbym w nim manuala. auto ma w sobie takie coś co każe jechać dostojnie, nie nerwowo ale czasem groźnie depnąć. tylko automat.
Natomiast sp[ortowe kupy to co innego. tak jakoś nudno z automatem. coś korci żeby coś ruszyć, zmieniać biegi, męczyć przepustnicę. manual :grin:

hmmm mułowate powiadasz … ciekawe, bardzo ciekawe - ja nie uważam żeby 3,5 z 3hp było mułowate. :sunglasses:

W porównaniu do 3.5 na manualu napewno :grinning:
Nawet do 2.8 na manulu, poprostu stare automaty wooollnno zmieniają biegi.
I nie ma sie co o to kłócić bo jest to fakt obiektywny :piwko:

No coz Grigorij - “stary” automat Mareczka rozjezdza 90 % szusteczek tu obecnych… :slightly_smiling_face:

Nie wierzę, póki nie zobaczę :grinning:
A chętnie zobaczę :wink:

czasy na 400 metrów z Koszalina mowią same za siebie :sunglasses:

A czy one są gdzieś podane?
Jak zobaczę to uwierzę, i zacznę żałować że kiedyś sprzedałem takiego 3HP w dobrym stanie :grin:

ja nie chciałbym być źle zrozumiany … ja tylko uważam że 3,5 na 3hp nie jest mułowata … a że wyniki w Bagiczu były takie jakie były … to na to wpływa wiele czynników. :face_with_rolling_eyes:

Ja w swojej siedem mam 4hp i szperą(ostatnio sie okazało) i nie narzekam… tymbardziej, że najwiećej to po mieście grasuje.

O ile dobrze pamietam to objechalem na tych wyscigach 2/3 startujacych 3,5 Litrowek moim mocno kopcacym 2,8 na jeszcze zwyklej skrzyni…

Nie zapominajmy , ze w wyscigach na 1/4 mili ogromna role graja takie detale jak refleks przy starcie, techinika startu, technika zmian biegow, stan techniczny samochodu - sprzegla, skrzyni, silnika, zawieszenia itd… co do samych bledow pomiarowych tez nie obdazylem tych pomiarow zbyt wielkim zaufaniem.

Macias wygral wtedy te wyscigi, pomimo ze przy zmianach biegow malo nie rozbil tylnego zderzaka :grinning: , co swiadczy o tym ze bylo jeszcze duzo rezerwy a zawody mocno amatorskie.

Nie znam zadnego absolutnie ani jednego modelu w pelni sprawnego modelu E24 na ktory powiedzialbym mulowaty, ludzie podobnych gabarytow E28 zaczynalo sie od 1,8 M10 a wobec konkurencji to juz 518i nie byla mulem. Generalnie nie uzywal bym nazwy tego osla wobec naszych fur, no chyba ze sa na gas :smiling_imp:

a Miłosz swoje… miało już tego nie być :slightly_smiling_face:

Ja też nie chciałbym być źle zrozumiany :piwko:
Napisałem że na automacie są mułowate w porównaniu do manuala.
Ale w porównując E28 do np W123 to wersja 525i robi jak chce 280E.
Miłosz ty to naprawdę musiałeś mieć traumę z tym gasem :grin:
Co wątek zaczynasz temat, a jak ktoś podejmie to jest zły :grinning:
A tak serio 3.5 na zwężce nie ma szans z 318i bez gasu :grinning:

bo miałem takie przyspieszenie, że sprężyny nie dawały rady :v: , a tak w ogóle, to jechałem głównie na pięciu cylindrach :face_with_rolling_eyes: . usterka wyszła dopiero później, jak auto zdechło zupełnie (miałem wytopiony styk w kopułce, który powodował, że padała świeca, a w końcu stopił się palec rozdzielacza :confused: )

no miloszowi to sie nie dziw … zreszta tak jak i mi bo nasze przygody z ga..em byly jak upadek z 2 pietra i teraz na chaslo “okno” juz dostajemy gesiej skorki … :wink:

Jesli auto jest w automacie, to lepiej darować sobie modyfikacje silnika, dolotów i wydechu. Zaś w manualu, każda modyfikacja daje zauważalne efekty. Automat z założenia jest jaki jest. Fakt, że zdrowa skrzynia automatyczna nie daje dużych forów manualowi.