[silnik] nierówna praca silnika ?? m30

Jesli duzo pali,jest mozliwe ze sterownik dostaje bledne sygnaly gdy nie moze tego ,przerobic,przestawia sie w tryb awaryjny.Niby wszystko o.k. ale spala kosmiczne ilosci paliwa,i nie rozwija pelnej mocy.

Ten motor nie jest sterowany motronikiem.

hehe ;] to ze jest do roboty to wiem ;]

jade jakoś na dniach na pomiar kompresji :wink: zoabczymy co pokaze … :wink:

A może nie masz dławika w odmie i idzie z dużo powietrza, więc skład miesznki jest zły. Ja tak miałem w 633 i nierówno pracowała tak jak opisujesz.
Łatwo to sprawdzić wystarczy tylko wyjąć miarkę oleju na włączonym silniku i jeśli zacznie jeszcze gorzej pracować to pewne że niema dławika w odmie.

:astonished:

Jakiego dlawika w odmie?? Mozesz troszke rozwinac??
U mnie jak wyciagne bagnet na wolnych obrotach to auto natychmiast zaczyna szarpac a jak odkrece korek od oleju to natychmoiast gasnie!!!

hym podczas pracy silnika bagnetu nie wyciągałem … ale sprawdze :wink:

u mnie jak odkrece korek od wlewu oleju to islnik pracuje normalnie tak jakby był zamkniety …

u mnie jest do roboty wszystko :wink: jak sprawdze komrpesje i bedzie ok to wtedy zaczynam działać i poprawiać instalke :wink: jak zdąze przed wyjazdem :wink:

To znaczy, że masz coś skopane…

normalnie- tzn tak jak pracujee teraz :grinning: chodzi nie rowno … potyka sie … po wyczyszczeniu swiec jest ok …
siedze w uk nei jestem czesto przy kompie …

jak przyjade to obejrze z fachowcem czy warto ratowac ten silnik … czy pobawic sie na innym miesie :wink:

Heh, przyszła kolej na mnie. Po waszych postach postanowiłem spróbowac rozwiązać zagadkę szarpiącego silnika w aucie Łooja które jest teraz na sprzedaż. No więc auto z dnia na dzień padło. Chodziło jak zegarek aż nagle silnikiem zaczeło szarpac jak by chciał wyskoczyć. Auto zaczeło gasnąć i generalnie nie było miło. Po wizycie w Mcars bez diagnozy ale z obtotami umożliwiającymi jazdę auto zostało w rękach łoja. Obroty około 700, szarpało strasznie, palił wyraźnie więcej, ale moc miał i im wyższe obroty tym mniej się dawało we znaki szarpanie aż po 3k kiedy było nieodczuwalne. Coś jak by nie palił na jeden gar. Świece nowe, kopułka nowa.

Podszedłem do sprawy naukowo :sunglasses: . Po wyjęciu bagnetu oleju silnik chodził gożej ale nie wyraźnie gożej. Po odkręceniu korka w deklu silnik dławił się ale nie gasł. Trochę to było podejżane bo w/g kilku osob powinien zgasnąć. Zabrałem się za dokładne sprawdzenie wszystkich gumowych przewodów wszystkich miejsc gdzie może dostawać się powietrze i… po kilku minutach znalazłem przyczynę. Jeden z węży idących od regulatora wolnych obrotów (mechaniczny rególator) był pęknięty i sklejony taśmą :astonished: . Nie miałem drugiego takiego przy sobie więc zakleiłem tymczasowo taśmą złożyłem i dramatyczna poprawa. Auto załapało coprawda jakies 850 obrotów ale pali równo czasami się jeszcze delikatnie zachwieje. Dalej dokręciłem brakującą śrubę do dekla i.. 900 obrotów i jeszcze ładniej chodzi.

Tak że kokolino poszukaj czy któryś z elementów plastikowych lub gumowych nie wpuszcza dodatkowego powietrza. Myślę że to jest przyczyna numer 1 takiego zachowania silnika. Dziwi mnie tylko fakt że żaden z fachowców (łooju był u 2) nie zauważył tego.. a ja gupi laik coś poradziłem (z pomocą wiedzy forumowiczów :smiling_imp: )

Dzięki Miłosz za radę i pozdrawiam
Radek

Tak to jest z fachowcami :laughing:

Jesli dobrze rozumiem ktory waz, to jest on bardzo czesto zniszczony a nowy w serwisie w Niemczech kosztuje 11 EUR.

W Polsce 27 pln.

Nie jestem pewny ale chyba u Ciebie z racji “prawdziwego” silnika krokowego ten wezyk jest inny. Ten starszy (L-Jetronik oraz pierwsza wersja motronika) ma bardzo ciasne rozgalezienie , jesli wezyk choc troche zesztywnieje to peka przy kazdym demontazu.

Dosc na tym , ze roznica w cenie moze wynikac z mowy o roznych wezykach.

Ten który pękł u Łooja jest dokładnie taki sam jak z L-Jetronik’a.

Pozdrawiam
radosc

Walczyłem z tym przez kilka ostatnich miesięcy w mojej e12 528i… i się okazało że cewka zapłonowa sie zestarzała:) szok… do tego w między czasie padł czujnik temperatury silnika dający info do ECU. Tak więc polecam weryfikację kompresji, lewego powietrza, potem regulację zapłonu (szarpie jak jest zbyt wczesny), potem sprawdzenie cewki, przewodów, ciśnienia paliwa, a jak to nic nie pomoże to trzeba również sprawdzić czujnik temp.od ECU.

U mnie objawy były koszmarne. Auto paliło 25l/100km, szarpało i cierpiało na detonacje na max stukowe w okolicach 3000-4000 obr/min

Mam L-jetronica.

Powodzenia

dzieki za prawdopodobne rozwiazanie problemu u mnie ale moja szucha czeka na przeszczep serduszka w garazu ogrzewanym i w tym roku juz nie wyjedzie na letniakach raczej :frowning: przykre ale niem a sie co zalamywac , poszukam jej ladnego serduszka na motronic u m30 z automata , lub 4.0 V8 bo wrócil mój magik i ogladal szucha pomierzyl co i jak i mówi ze nie wchodzi tylko V12 bo sie nie miesci bez powaznych przeróbek tak ze albo podstawowe 3,5 albo 4.0 V8

bo u m nie i tak sie silnik prosi o wyciagniecie i tak , rozrusznik szrot i pali mi alternatory a jesli nawet nie rozrusznik to i tak silnik wyciagam :wink: wtajemniczeni wiedza ze w ostanim czasie bawie sie na maxa w zmiany silników w bmkach wyciagam wsadzam , kupuje i kombinuje