Smieszna sześć do mnie trafiła :)

Po raz pierwszy skusiłem się na zakup szczepika w pewnym sensie:) Auto z 83 roku (cs/1) 635CSi, automat, tempomat, klima, i śliczne recaro w środku. Zdrowiutkie jak dzwon. Storry jest taka że koleś, szwajcar kupił to auto w 93 roku z przebiegiem 144tys km (udokumentowane), jeździł rok, zajmował się sprzedażą aut. Postanowił przygotować auto do sprzedaży i zrobić perełkę. No więc zarządził przemalowanie z safaribeige na granatowy metalik z bazy bmw. Załorzył zderzaki od cs/2 i połowę auta zrobił shadowline. Gorzej to brzmi niż wygląda. Wydał na samo malowanie 5tys fr. Oczywiście dodatkowo remont zawieszenia, fajne (jak na tamte czasy) car audio, jakieś inne drobiazgi. No i sprzedawał. Az do 2007 roku. Auto wyrejestrowane w szwajcarii w 94 roku. Kupiłem za grosze na aukcji, koleś był na maxa wkurzony ze sprzedał za tak niewiele. Naprawdę był bardzo nieuprzejmy i rozczarowany.

Auto kupiłem oferując śmieszną cenę, mniej więcej tyle ile są warte fotele. Oględziny wykazały doskonały stan nadwozia, bardzo ładnie pomalowane (juz 13 lat ma farba), wszystko pomalowali (wyjmowane okna były) oprócz komory silnika. Podłoga zdrowiutka, błotniki świetne (jeden faluje na mocowaniu już), silnik ślicznie mruczy, recaro białe w bardzo dobrym stanie etc. Same superlatywy oprócz skrzyni automatycznej która podobno po 30km odmawia posłuszeństwa. Olej stary jest naprawdę, może się uda ją reanimować. Auto ma teraz 177tys km, nie jest zatęchłe i zastałe, wszystko działa, tłumik tylko na mocowaniu końcowy udało nam się urwać przy rozładunku :frowning:

Wygląda dokładnie tak jak na fotkach. Szczep to jednak jest jeśli chodzi o zderzaki choć dla mnie auto dość ładnie wygląda. Ciekawe jest to że jakoś im się udało zamontować plastikowe zderzaki do cs/1 może na odwrót tez da radę:) Tak czy owak oryginałem nie będzie już. Podarowałem ja mojemu ojcu, na pewno zadba o nią, i podoba mu się bardzo. Możliwe że jak zdobędę zderzak przedni i tylny to ją przekonwertuję z powrotem a na pewno oddam do malowania komory silnika i naprawy falującego mocowania błotnika.

Ot historyjka o kolejnej sześć w pl:) No i fotki:






Dobra sztuka, jesli dodatkowo korzystnie kupiona to tylko pogratulowac. Przy rozladunku? lawete poslales po to auto?

Tak, w końcu ostatni przegląd miała w 93 roku. W sumie drożej przywóz kosztował niż auto. Urwałem właśnie przy rozładunku, głupio strasznie, aż wstyd się przyznać ale było bardzo rano i kawy nie piłem :slightly_smiling_face:

Ale w dokumentach porządek? Czyli nie szczep, tylko założone nie oryginalne zderzaki, tak?
Masz szczęście do tych jasnych środków -ładna jest. :slightly_smiling_face:

Tak w dokumentach jest ok, nawet jest komplet z książką serwisową i wszystkimi papierkami. To fakt że beżowe mnie prześladuje :slightly_smiling_face:

ladna ladna … szwajcaria i austria obfituje jeszcze w zdrowe i niedrogie 6 … niestety niemcy sie powoli koncza …

bardzo ladna, gratuluje

No i wyszło szydło z worka. Oszuyści ci marketingowcy od bmw. Szumnie nazwali auto 635CSi i cicho głowy w piasek i liczą że szwajcar się nie dowie. A tu się prawda smutna okazała. Szwajcarskie 635csi to w części przefarbowane amerykańskie 633csi! W książeczce ZUSATZBETRIEBSANELEITUNG (uff), takiej malutkiej erracie do oryginalnej, wyczytałem co następuje:

cm3: 3210 :smiling_imp:
kW: 145
PS: 197
Nm: 285

I tak ją lubie bo ma wiecej koników niż skatalizatorowana ale kłamstwo wychodzi jednak:)

No i masz babo placek, ale i tak wyglada fajnie

i tak w dalszym ciągu nie ma się z czego śmiać,
ale errata to już dziwadło.

“Drogi kliencie mamy do zaoferowania wersje 635CSi, oryginalne znaczki, które o tym świadczą zostały umieszczone w odpowiednich miejscach na samochodzie. Wszystko jest
zgodne z opcją 635CSi. Mamy jednak dla szanownego klienta specjalny aneksik, taką erratunię w zasadzie mało istotną. Może się klient cieszyć posiadając 635 ale jeżdżąc na parametrach troszke słabszych w postaci wersji 633, ok?” WTF?