Sportsitze - reaktywacja

Tym razem moje 3 grosze w temacie renowacji skórzanych siedzeń. Ponieważ efekt wizualny jest niezły, postanowiłem się podzielić.

Po długich poszukiwaniach trafiło do mnie beżowe wnętrze do 6 z Sportsitze w skórze. Wszystko nawet w niezłym stanie, choć przednie fotele, a w szczególności kierowcy, oczywiście nosiło ślady używania.
Po gruntownym wyczyszczeniu całości zastanawiałem się nad sposobem renowacji foteli. Gdy na Allegro natrafiłem na preparaty firmy http://lederzentrum.pl postanowiłem spróbować zrobić to samodzielnie:

  • na początek wysłałem do tej firmy zagłówek w celu dobrania koloru farby i zamówiłem 4 preparaty: płyn czyszczący, farbę tonującą, utrwalacz i tzw. "płynną” skórę; wszystko razem z transportem kosztowało poniżej 200 zł
  • przesyłkę zwrotną otrzymałem po ok. tygodniu - trzeba przyznać, że kolor farby został dobrany idealnie
  • po kolejnym wyczyszczeniu foteli załączonym płynem, uzupełnieniu większych pęknięć płynną skórą, nałożyłem małym wałkiem 2 warstwy farby i na koniec 2 warstwy utrwalacza
  • cała robota jest łatwa i przyjemna, w 2-3 wieczory spokojnie można to zrobić

Wg. mnie końcowy efekt wizualny całości jest naprawdę zaskakujący, resztę zdjęć poglądowych (przed i po) znajdziecie tu: Sportsitze - reaktywacja
Pozostaje oczywiście pytanie o trwałość tego mojego malowania, ale o tym będę mógł coś powiedzieć dopiero za jakiś czas… Pierwsze wrażenia są jednak zachęcające.

no wyglada ladnie … a jak w dotyku :question: nie zrobilo sie zbyt blaszane :question:

A ja mam kilka pytań technicznych :slightly_smiling_face:

1.Jak nakładałeś farbę wałkiem, to jak wygląda nakładanie farby w miejsca gdzie wałek nie dojdzie? Mam na myśli boczki poduszek

2.Czy mi się wydaje czy jakby zanikły szwy na jednym oparciu?

3.Mieszkam pod Warszawą, Byłaby możliwość żebym podjechał swoją szóchą i bym pomacał twoje fotele? :grinning:

Odpowiadając na pytania:

  1. jeśli chodzi o wrażenia dotykowe to uważam, że jest całkiem w porządku, tzn. nie ma efektu “blachy”, są chyba takie jak przed malowaniem
  2. farbę nakładałem naprawdę dość małym wałkiem, w miejscach trudno dostepnych starałem się nieco odginać poduszki aby wałek się tam wcisnął
  3. co do znikających szwów to chyba raczej niedoskonałość zdjęcia
  4. mieszkam na Kabatach, jeśli chodzi o oglądanie - nie ma sprawy proszę o kontakt na maila

No nie powiem piotrmatusz ładnie Ci to wyszło , aż miło popatrzeć.

Co do pytań o farbę to może dodam coś od siebie :slightly_smiling_face:

Farba jest na bazie wody semianilinowa. Ma na tyle delikatny pigment, że nawet nie zatraca się samej faktury skóry. O zmianie twardości skóry po malowaniu nie ma więc mowy.

Co do nakładania, to mi osobiście poza pistoletem, najwygodniej robi się to gąbką. Nie ma problemu w dotarciu do miejsc trudno dostępnych.

Jeśli byście mieli jakieś pytania jeśli chodzi o samą technikę renowacji, czy środki służę pomocą.

Pozdrawiam
Łukasz
Lederzentrum Polska

Odświeżam.

Piotr , i jak po czasie to wygląda?

Ja tez jestem ciekaw. :sunglasses:

Jestem pod wrazeniem.Chyba zafunduje swojej takie odswierzenie.Wygląda to rewelacyjnie.

dwa lata temu robilem u siebie tymi preparatami odnowe do dzis jest okk, nie ma przebarwien ale co miesiac nablyszczam i konserwuje skorke , w tej cenie napewno nie znajdziecie nic lepszego , ja nie wysylalem zaglowka , wyslalem maly wycinek skory wyciety spod fotela , kawalek 2x2 cm i do tego mi dobrali .