raczej przy BARDZO ODPOWIEDNIEJ ilości gotówki, a i tak nie ma gwarancji, że od razu nie wybuchnie ![]()
No jak wybuchnie to tez nie ma problemu przy tej gotówce ![]()
Jak jest proper gotowka to nie mam mowy o wybuchu. No ale uturbianie to nie jest jedyna droga podkrecania m30. Na poczatek proponowalbym przeglad tego silnika co masz (tzn test kompresji, ustawienie rozrzadu i zaplonu, przewody WN itd, itp) i ewentualnie jesli nic na gwalt nie trzeba zostawic, poczekac na przyplyw funduszy i zrobic to co zrobil Milosz w swojej 628i. Wcale nie sa to duze pieniadze. Chyba, ze juz podjales decyzje i jestes nastawiony na swapa. Wtedy ten silnik co masz zostaw, zakonserwuj jakby kiedys trzeba bylo sie pochwalic oryginalnoscia szustki.
No koszt tego co ja zrobilem u siebie to malo i duzo, zalezy do czego przyrownac, ale z pewnoscia przynajmniej dwa razy wiecej niz kupienie i przeswapowanie uzywanego B35. Nie wspomne ile przy tym pracy, biegania itd… rozwiazanie takie polecam tylko wtedy gdy komus faktycznie zalezy na pozostawieniu silnika orginalnej pojemnosci, ilu remonty
.
Jesli chodzi o beztroski stosunek kasy/mocy napewno swap bedzie lepszym (choc tak bardzo przezemnie nie lubianym) rozwiazaniem, prawdziwy obraz pokaze hamownia, ale wcale nie jestem przekonany czy przekroczona zostala bariera 200KM.
Trochę odgrzebię temat.
W Motroniku do puszki bezpieczników idzie okrągła wtyczka, natomiast w L-jetroniku jest prostokątna.
Jest ktoś kto natrafił na tą przeszkodę i z powodzeniem poradził sobie z tym?