Właśnie o dziwo lodu nie było. Na początku był tylko śnieg, potem zrobiły się czarne łaty, więc było nieźle.
Adam miał mięsiste zimówki to latał do granic możliwości, na zajechanych zimówkach już nie było takiej frajdy.
Rozmawiałem wcześniej z właścicielem/administratorem lotniska i mówił mi, że
lotnisko nie jest odśnieżane ani solone…i że nawierzchnia jest oczyszczana przez koła samochodów.
Nie mam zimówek w mercedesie W107, którym chciałem przyjechać, więc dobrze że się
nie zdecydowałem i bo niewiele bym skorzystał.
hmmm W107?? Trochę chyba nie pasuje do tego “toru”. Zbyt dużo niespodzianek kryje, no chyba że chcesz spacerowo pojeździć ale podmuch przelatujących lancerów może ci zerwać lakier .