pojechałem dziś do pracy szuchą. zaparkowałem i poszedłem na górę. schodzę o 15.00, wsiadam przekręcam kluczyk i BUUUMMMM, kupa dymu spod maski z lewej strony, zgasły wszystkie kontrolki, ludzie co przechodzili obok rzucili się do ucieczki . myślę sobie: k@#$a ktoś mi w międzyczasie gaz założył , (ale wtedy wybucha z prawej ) albo rozerwało mi akumulator (kiedyś miałem taki przypadek…) . odczekałem chwilę, przekręciłem kluczyk. odpaliła. dojechałem do domu, ale bez wolnych obrotów (tzn na poziomie 300-400 obr/min).
ma ktoś jakiś pomysł
a-cha. jeszcze pod domem jak otworzyłem maskę i dotknąłem kabla od cewki to mnie zdrowo kopnęło
nie otworzyłem, bo wstyd w centrum miasta , a poza tym wszystkie przewody paliwowe wymieniłem , a co przewodu powietrznego, to fakt, może to być powodem braku wolnych obrotów…
Ja też miałem taką sytuacje w 735i, bez gazu, też strzeliła dość konkretnie, aż wyskoczył krokowiec.
Przyczyna nie wiem jaka była, bo było to auto kupowane za 100Euro w Austrii, a stało się to po pierwszym tankowaniu, w Polsce poszła na części bez wgłębiania się w szczegóły tego zajścia
Ale wtedy to były raczej źle ustawione zawory.
Nie wiem jak jest w Twoim autku - u mnie zawory trzeba wyregulować - ale objawia się to przede wszystkim tym że autko przy nagrzanym silniku i ostrym zmniejszaniu obrotów albo redukcji na benzynie potrafi delikatnie strzelać wewnątrz tłumika.
Natomiast na stronie 118 w “sam naprawiam e28” jest mowa o termicznym włączniku czasowym, którego zadaniem jest sterowanie wtryskiem rozruchowym.
Jestem nowy w temacie e24 ale może warto sprawdzić.
A co do braku wolnych obrotów “po strzale” to wysoce prawdopodobne że uszkodziło przepływomierz, u mnie objawiało się to lekkim zacinaniem łopatki przepływomierza i silnik też nie trzymał niskich obrotów. Polecam sprawdzić czy łopatka porusza się równomiernie i bez zacięć - przy wyłączonym silniku - po zdjęciu rury do filtra - za pomocą palców.