ale jesli chodzi o moje chromy to rdza nie jest jakas doglebna tylko raczej symboliczna na jednym chromie srodkowym i kle niestety na 2 jest troszeczke wiecej, a nie mam zamiaru zabezpieczac niczym na nia tylko dopiero jak ja w miare moliwosci oczywiscie zwalcze papierkiem i szczotka tak zeby pokryc gola oczyszczona blache, a nie rdze ktora tam chce sie zagoscic
hmm…tylko, że jeżeli chrom jest lekko uszkodzony(uszkodzenia nie widać!) to rdza zaczyna pojawiać się między chromem, a blachą! czego w początkowej fazie nie widać. Póżniej zauważamy babęl na chromie i przerdzewiałą blachę od spodu.
Oczyscie moze być tak, że zacznie rdzewieć blacha od spodu i dotrze do chromu.
To wszystko oznacza, że zabezpieczenie samej blachy od spodu nic nam nie da skoro chrom będzie słabo konserwowany.
czytałem kiedyś o tym środku na rdzę i z tego co pamiętam jego działanie polega na tym że głęboko penetruje rdzę i wchodzi z nią w reakcję, czyli wnika wgłąb aż do zdrowiutkiej blachy a rdzę po drodze zamienia w taką właśnie skorupę. Ale nie wiem jak głęboko jest w stanie wniknąć wgłąb, pół milimetra? milimetr?