22 października, piątek u Pawła

Witam, z pryjemnością informuję, że jest spotkanie u Pawła 22 października w piątek :sunglasses: Proszę przygotować się na 20 - 30 złotych zrzutki na drobny poczęstunek do kielicha :wink: Alko przynosimy takie jak lubimy :laughing: Finki, bronki etc :wink:
W razie czego bardzo proszę o wiadomość prywatną w celu ustalenia szczegółów, pozdrawiam,
Kuba

Słyszałem, że Łyżwa będzie, to prawda :question:

tak?! to ja też przyjdę :wink:

Super, bo dawno Cię nie widziałem :wink:

jeśli wpadnę to pewno późno, zachowajcie kontaktowość :wink:

Jeszcze nie przyjechał, a juz warunki stawia :laughing:

Chmmm, nowy, a już ma stanowcze zdanie, czesć kim jesteś :question:

wlasnie dobre pytanie…kim jestes :question: :sunglasses:

GOŚCIEM - przecież przedstawił się. Na tej stronie może pisać kto chce bez zarejestrowania się. O to chodziło aby każdy miał dostęp do naszych spotkań i mógł się na nich pojawić :laughing:

To nie gość tylko ja, nie wiem jak to się stało ale nie byłem zalogowany i tak wyszło, poza tym nie jestem tu moderatorem, więc nie mogę tego zmienić…

:laughing: Adas ty zawsze potrafisz mnie rozsmieszyc :wink: nie wnikam nawet jak ty to zrobiles dobrze ze sie chociaz przyznales :sunglasses:

taaa.. no wiem, znowu dałem ciała. ale w dzisiejszych czasach trzeba szanować pracę a jak szef zaprasza na kolację to trzeba tydzień nie jeść żeby myślał że głodem przymieram :grinning:

Ja tez nie wiem jak to zrobiłem :laughing:

Cholercia - normalnie czeski film - nikt nic nie wie :laughing:

jak czeski film i nikt nic nie wie a w dodatku nie wiadomo o co chodzi …to chodzi o KASE!!! HIHIHIHI :grinning:

Mam nadzieje że uczestnicy spotu zadowoleni :sunglasses: Panowie znów cała reklamówka fińkiego szkła była do wyniesienia z rana, także forma nadal mobilna :laughing:

Pawelku zima idzie trzeba forme trzymac :grinning: a spotkanko jak najbardziej udane bylo i jak zwykle w sumie jako ostatni z Kuba opuscilismy twoje miszkanko :sunglasses:

Mama zadowolona że cały wróciłes do domu, szwagier długo jeszcze sie błąkał zanim trafił :question:

Łyżwa, Tobie to nawet uwagi nie zwracam :wink:
A spotkanko zakończyło się nawet szybko, jakoś trochę po północy byłem w domku :sunglasses: A oczywiście jeszcze jak zwykle towarzystwo dopisało :bulb:

Trzeba wziąć pod uwage że wszyscy przybyli zaraz po pracy i co po niektórzy z rana znów do niej śmigali. Co do grona które sie miało zebrać a sie zebrało, to może to przmilczmy. Tak czy inaczej jest nas paru bywalców i spoko. :face_with_rolling_eyes: . Mamy nadzieje że kolacja u szefa była dobra Arturku :smiling_imp: A jasio był przygotowany :wink: I do tego sałatka :laughing: