22 października, piątek u Pawła

…z szefem a nie u szefa. jakbym chciał zjeść u szefa to musiałbym bilet lotniczy kupić po drodze :grinning: , …może to mnie usprawiedliwi??? …wiem, wiem, moje zachowanie nie ma uprawiedliwienia :confused:

… Jasio !!! …sałatka !!! ta z ananasem i kukurydzą??

jasne ze zadowolona bo mnie nie widziala jak wrocilem :sunglasses: a co do szfagra to mu sie pomylilo i za wczesnie poprostu skrecil i jak wyjechal spowrotem na glowna to trafil odrazu po moich malych wskazowkach :wink:

Ba :exclamation: Wszystko ok :exclamation: Dzwonił do Ciebie Bartek :question: Podobno coś zostawił…

Tak ta z kukurydzą i ananasem :sunglasses:

Z bartkiem widziałem sie jeszcze w sobote rano, zostawił biedak pas u mnie, a bez tego nie mógł wyskoczyć na rajdy w błocku. :wink:

tak tylko chciałem zapytać gdzie jest “u Pawła” bo na mapie tego niema :slightly_smiling_face: hi hi

I oto chodzi :exclamation: :exclamation: :exclamation: :exclamation:
A kto ma trafić i tak trafi :wink: Wystarczy że fińskim szlakiem będzie sie kierował :sunglasses:

nie to nie

Prosić na kolanach nie będziemy, ale jak z finką łądną przyjedziesz, to nie ma sprawy :wink:

To ja powiem - jak tak to tak :sunglasses:
Powinieneś już wiedzieć, że za pośrednictwem otwartej listy dyskusyjnej adresów, telefonów nie podajemy - jak coś będzie organizowane (a jest w różnych miejscach) to się informujemy wiadomością prywatną lub emilem, a na forum jest tylko ogólna informacja, która nikomu nie może zaszkodzić :bulb:

A może wywiesze jakiś wielki transparent na balkonie, tu się odbywają fińskie odpływy miłosników bawarskiego piękna :laughing:

Tańce przy chromowanym zderzaku w śród foteli recaro, a wszystko przy włączonym tempomacie :laughing:

i nagranych dzwiękach z Toronto :sunglasses: utututututututut

z dopiskiem ostra jazda gwarantowana :laughing:

Bez trzymanki, a powrót przy poręczy :laughing:

ehhh mamy chyba najlepsze hobby na swiecie :sunglasses:

mysle Marcinku że są i fajniejsze pierdyknięcia mózgu, ale to jest już niczego sobie :wink:

Prawda :exclamation: Każdy patrzy na to inaczej, ktoś patrząc z boku z pewnością sobie myśli, ale powaleni goście, zachwycają się kupą złomu…

lepiej zeby nikt z moich znajomych nie probowal mi powiedziec ze moje hobby to inwestowanie w kupe zlomu bo polamie raczki potem nozki i na koniec zakopie w ogrodku zywcem :sunglasses: mozliwe ze o czyms zapomnialem ale to i tak wystarczy :grinning:

Ach ty brutalu!!! :grinning:

Bez brawury :exclamation: Jak to mówi Maniek…