22 października, piątek u Pawła

Tu nie ma co gadać - tu życie każdorazowo pokazuje co czynić należy :wink:

a później osądza nas historia :sunglasses:

nie, sąd grodzki :confused:

albo karny, ale to zależy od stopnia zniszczeń na szósteczce :laughing:

oby się nie skończyło na strasburgu :sunglasses: :laughing:

Marcinku, a niby jak można inaczej nazwać ten twój sprzęt jak kupą złomu :laughing: No to chłopaki chyba wiecie gdzie mnie teraz szukać :wink: Mam nadzieje że nie zmarzła mu jeszcze ziemia za mocno w ogródku :confused:

Kiedy do mnie wpadniesz Pawelku :question: :smiling_imp: chcialem pokazac ci swoj ogrod :laughing:

Marcinku bez urazy, mam nadzieje że nie przyjąłeś tego zbytnio do siebie. Już widziałem Twój ogródek, także chwilowo mi wystarczy, zimą musi tam być ponuro. :cry:

no przestan jasne ze przyjolem to na zarty :exclamation: :grinning: no masz racje w lato jest tam znacznie lepszy klimat niz teraz :face_with_rolling_eyes:

marcinku, ale to nie ładnie z Twojej strony, tyle czasu a ty nas na rzadnego grillka nie zaprosiłeś do ogródka. No chyba że nie ma już tam miejsca, bo same wykopki, a w sumie zakopki sterczą, którzy Ci podpadli :laughing:

no wlansie sam nie wiem dlaczego jeszcze u mnie sie nie bawilismy :face_with_rolling_eyes: w sumie juz pare razy u mnie byliscie ale zawsze cos przy autkach robilismy :sunglasses: trza to zmienic jak nadejdzie wiosna :grinning:

To trzymam Cie za słowo Marcinku. :open_mouth: Mysle że klimacik w Twoim ogródku jest idealny do grillowania i nie tylko :wink: Ja to nawet moge z namiotem sie pokazać i zostać na dłużej :wink:

a mozesz i bez namiotu wpasc ja juz cie gdzies ulokuje :wink: no raczej ze jest klimacik jak wszedzie na swiezym powietrzu w ladna pogode… ale musze przyznac ze juz nie raz z kumplem rozpalalem grila pod garazem jak snieg po kolana lezal :laughing: i tez bylo dobrze tylko trzeba bylo sie dogrzewac :sunglasses: a sasiedzi jak dziwnie na nas sie patrzyli :laughing:

Sąsiedzi todziwne stworki, namnie też sie dziwnie patrzą jak pale grilla na balkonie i urządzam biesiadki do rana. :laughing: