niektórzy jeszcze są pewnie w stanie upojenia - świeżym powietrzem oczywiście . ja natomiast od dziś muszę już wdychać łódzkie spaliny
p.s.
pogoda była zajefajna, cały czas piękne słoneczko , a i bym zapomniał o najważniejszym , na 400 m miałem najlepszy czas ze wszystkich zlotowych aut - 15,99 , kto nie był niech żałuje… odliczyło się 15 aut (12 x 6 i 3 x 7)
Zlot w Koszalinie byl jak zwykle swietny! Organizatorzy spisali sie znakomicie, przygotowali mnostwo atrakcji (np. rajd na orientacje, konkurs wiedzy o 6, proby sprawnosciowe, pokazy “niszczarki do opon”, 400m) A jak przyjemnie sie “saczylo” trunki w zacnym towarzystwie i z widokiem na rowniutko ustawine piekne dziobki naszych autek… Zaluje tylko ze musialem wracac juz w niedziele . Wielkie podziekowania dla organizatorow!!!
PS
Macias - czerwonego malucha i tak bys nie objechal
My też dojechaliśmy bezproblemowo, 6 spisała się na medal, przez cały zlot wzięła tylko litr oleju, ale wogóle było super, organizacja ,wiaruchna i atrakcje wyśmienite