II Zlot Koszałkowo '05

zlot, zlot… i już po :confused:

No i jak było? Trochę się martwiłem o pogodę bo w Wawce zapowiadało się na deszcz. Wszyscy wrócili cali swoimi autami???

Dziekowa dla chlopakow.nie zapomne tego zlotu.

niektórzy jeszcze są pewnie w stanie upojenia :laughing: - świeżym powietrzem oczywiście :wink: . ja natomiast od dziś muszę już wdychać łódzkie spaliny :frowning:

p.s.
pogoda była zajefajna, cały czas piękne słoneczko :sunglasses: , a i bym zapomniał o najważniejszym :smiling_imp: , na 400 m miałem najlepszy czas ze wszystkich zlotowych aut - 15,99 :grinning: , kto nie był niech żałuje… odliczyło się 15 aut (12 x 6 i 3 x 7)

a tu ciekawostka czasy aut od 0-100 km/h i czasy ich na 400 m http://www.albeedigital.com/supercoupe/articles/0-60times.html

1977 BMW 630CSi 11.0 17.3
1983 BMW 633CSi 7.7 16.0
1985 BMW 635CSi 8.2 16.0
1987 BMW 635CSi 8.5 16.3
1988 BMW 635CSi 7.7 16.0

czyli fabryka :smiling_imp: , ale pewnie gdyby nie te kuracja odchudzająca MADE BY RUDA , czas byłby nieco gorszy :laughing:

Zlot w Koszalinie byl jak zwykle swietny! Organizatorzy spisali sie znakomicie, przygotowali mnostwo atrakcji (np. rajd na orientacje, konkurs wiedzy o 6, proby sprawnosciowe, pokazy “niszczarki do opon”, 400m) A jak przyjemnie sie “saczylo” trunki w zacnym towarzystwie i z widokiem na rowniutko ustawine piekne dziobki naszych autek… Zaluje tylko ze musialem wracac juz w niedziele :frowning: . Wielkie podziekowania dla organizatorow!!!
PS
Macias - czerwonego malucha i tak bys nie objechal :grinning:

Dotarłem z rodzinką do domu, a zlot :question: zajefajny :exclamation:

Zlot rewelacja, już nie mogę doczekać się nastepnego spotkania!

I oby na każdym następnym chociaż o jedną szóchę więcej.

Podziękowania dla organizatorów :grinning: :exclamation:

następnym razem bede sie starał nie odwalic zadnego babola i dotrzec.
bo teraz … ech… szkoda gadac… :cry:

My też dojechaliśmy bezproblemowo, 6 spisała się na medal, przez cały zlot wzięła tylko litr oleju, ale wogóle było super, organizacja ,wiaruchna i atrakcje wyśmienite

Ona robi loda muuuuuuuuuuuuuu, bo umi, ona robi loda …

Cóż więcej można dodać, wszystko chyba jasne, poprostu zajefjnie.

P.S. myz Marcinkiem dojechaliśmy do granic wawy, a na miejsce dotarliśmy na lince. Szkoda gadać. Jak pech to pech. :cry:

:laughing: :laughing: :laughing:

:laughing: :laughing: :laughing:

Myśle że musimy nagrać jakiś teledysk do tego z naszym podkładem muzycznym :laughing: :laughing: :laughing:

…jakie to piękne :face_with_rolling_eyes:

A skąd ta smutna mina Adaś, ja mam zawsze wtedy usmiech na buźce :wink:

hmmm, konkretna wypowiedź :astonished: , a tak w zasadzie to jesteście strasznie monotematyczni :grinning:

bo to piekne jest :laughing: :laughing: :laughing:

A kolega Macias chyba nie wyłapał klimatu :cry:

:laughing: :laughing: :laughing: :laughing: na pewno to przebój zlotu :laughing: :laughing: :laughing: :laughing: