konie mechaniczne - dzis a dawniej

dzis krazac po miescie z kumplem wpadlismy w temat jaki to postep nastapil w motoryzacji, ze teraz porownywalne moce do samochodow sprzed 20lat sa osiagane przy mniejszych pojemnosciach niz dawniej,itp.. tu kolega przyotczyl ktorystam odcinek top gear, w ktorym to postawili do wyscigu jakiegos starego jaguara coupe oraz jakies ferrari i lamborghini murcielago, ogolnie jaguar mial chyba prawie polowe mniejsza moc nic kazdy z konkurentow.. wynik wyscigu - jaguar wciagnal oba, a wcale nie jest lezejszy ani bardziej aerodynamiczny.
ich wyjasnienie - obecnie samochody musza wytwarzac wiecej mocy, ale za to coraz to ostrzejsze normy ekologiczne sprawiaja, ze osiagi kilowatowe tych silnikow mniej sie przekladaja na rzeczywiste osiagi kola-asfalt.. do mnie to w sumie trafia, ale moje pytanie:

spotkaliscie sie na ulicy z przypadkami ktore by potwierdzily lub obalily powyzszy wniosek? to, ze nasze 180-200 moze pojechac niejedna bryke np. 250konna o podobnej masie?

cóż - wszystko zależy od stosunku mocy do masy - obecne auta muszą spełniac o wiele bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa biernego i czynnego. Coś co kiedyś dopiero zaczynali powoli wprowadzać. A to się wiąże ze wzrostem masy.
Zwróćcie uwagę ile ważył np golf 1 GTi a ile golf 5
:sunglasses:

Nie wydaję mi się, że kiedyś były inne konie mechaniczne. KOŃ TO KOŃ. Nie ma różnicy czy koń z przed 20 lat czy współczesny. Wszystko zależy tak jak Marek powiedział. STOSUNEK MOCY DO MASY. To jest klucz do MOCY.

zwróćcie uwagę na jeszcze taki temat - te wszystkie coraz to bardziej skomplikowane systemy zasilania silnika służą przede wszystkim spełnianiu coraz bardziej rygorystycznym norm emisji spalin. Osiągi to drugorzędna sprawa 8).

Koń to koń, a tak naprawdę przyspieszenie, to maxymalny moment obrotowy…

popieram wniosek w całej rozciągłości… :slightly_smiling_face: …ale “tak naprawdę przyspieszenie” jest tym lepsze im jest on niżej, na charakterystyce momentu silnika :laughing:

No to glebszy temat, do sprintu wystarczy jak moment jest wysoko, byle duzy byl

i dobrze zestopniowana skrzynia, i dobrze zestopniowana skrzynia…

mialem wlasnie maly sparing z vectra gts V6, 3.2, jak doczytalem to ma 210 KM, no i te konie to chyba bardzo ekologiczne byly, albo kiepski woznica… od swiatel do swiatel (noc) nawet o 4 dlugosci auta toto sie wleklo za mna :slightly_smiling_face: ???

Albo miał instalację gazową i oszczędzając nie przełączył na benzynke :wink:

Moją 628 za bardzo się nie podskoczy. Zresztą preferuję raczej dostojną jazdę za co auto odwdzięcza się bezawaryjnością w codziennym użytkowaniu. A na liczniku coraz bliżej do 300 000 autentycznego przebiegu.

Adas watpie zeby w takim nowym samochodzie za tyle kaski o ambicjach sportowych ktos gaz zakladal :face_with_rolling_eyes: moze gosciu tak sie zbieral :sunglasses:

300 000 to na M30 zaden wielki przebieg, a silnik 2,8 wcale nie ma w praktyce wiele slabszych osiagow niz 3,5. Wyciagnij mikser od gazu a zobaczysz jak bedzie skakac.

na zbieranie sie to on mial czas… kilka swiatel czerwonych bylo… - Powsinska, Czerniakowska do Gagarina :laughing:

Zdziwiłbyś się jakie auta tankują gaz…

W zeszlym tygodniu montowalismy sekwencje to nowego VW W8 na przyklad. Choc faktycznie te jego 280KM dosc marne, po swietach mamy mercedesa S600 396KM.

Nic pytań - profanacja :wink:

Ale takie live jest — kumpel kupił Wranglera 4.0 – fajny wypasik - w życiu gazu nie założe ---- trwało to 2 miesiące – i teraz śmierdzi gazem :astonished:

u mnie w glowicy sa jeszcze gnazda nieutwardzane, wiec zalozenie gazu to SEPUKU :), no i nawet mnie nie korci, choc autkiem smigam na co dzien… marzenia chyba zawsze kosztuja … :), zreszta - wszystko co dobre … jest drogie (no prawie wszystko - zona sie sama utrzymuje :laughing: )

jaguar je wciagnal, dopiero po zainstalowaniu instalacji na podtlenek, przy silniku V12

No nie wiem, mnie nawet lanos wciaga ze świateł i tu odrazu zaznaczam że nawet na benzynie. Ale co do tego to oddam auto w rece Szturca naszego szanownego kolegi i zobaczymy co jest powodem tej beznadziejności. :face_with_rolling_eyes: