Kupiłem e23

Witam
Jesienią kupiłem e23 1986r. 735. Jak się okazało poprzedni właściciel mniej ją dopieszczał niż przewidywałem. I teraz mam problemy.

  1. Mam dorobione ssanie „manualne” – potrzebuję silnik krokowy – czy jest uniwersalny czy specjalny do modelu?
  2. Po odpaleniu chwilę pracuje, potem ją jakby zalewa i gaśnie. Jak ja odpalę 2 raz to wkręca się cudem do 3 tyś obr/ min. Dławi ją spada do 500 obr/min i tak w kółko → czy to wina brak silniczka?
  3. Czy ma ktoś wiedzę jaką przerwę mają mieć zawory? (3,5 l) jaka jest kolejność ustawiania, i jaki jest kąt wyprzedzenia zapłonu?
    Mam nadzieję, że będę częściej odwiedzał forum z dobrymi wiadomościami niż ze „złymi” pytaniami…

Zaplonu sie nie ustawia bo to Motronik, luz zaworowy na zimnym silniku wszystkie zawory 0,30mm.

Na temat braku silniczka krokowego i recznego ssania sie nie wypowiadam bo az strach :astonished:

W Krakowie mieszka pewien forumowicz Grigorij, ma E23 i wiele czesci, zgadajcie sie i zobaczysz co tam w ogole masz namodzone

Raz dostałem samozapłonu… jak w maluchu…
Cały czas mi strzela Gaz …
Po prawej stronie lekko pod kierownicą jest tempomat? Bo to jest moje ssanie …
Pół samochodu jest odrutowane, czyli związane nie wiadomo czemu… A ja tylko chce doprowadzić samochód do stanu używalności, bo samochód warty jest tego :slightly_smiling_face:

Zwazywszy na ceny E23 i to co opisujesz to mam tendencje lekko powatpiewac czy ten samochod wart jest czasu i pieniedzy zwiazanych z naprawami. Jesli poprzedni wlasciciel byl mega drucierzem a wynika to z Twoich opisow to zapewne gdzie reki nie wlozysz bedzie bagno. Jak Ci silnik na motroniku strzela to mozesz miec nieszczelne zawory, przestawiony lancuch rozrzadu lub pokopane cos w elektryce. Nic nie wyregulujesz, trzeba zadbac o to zeby wszystko bylo kompletne i przyzwoitym stanie, odwrot z takiego bagna bywa bardzo drogi i pelen komplikacji.

Zadzwon do Adama z forum i przejedz sie kiedys na serwis do W-wy. On juz naprawia E23 chyba z zamknietymi oczami :grinning:

No ja bym takim autkiem, ktore ledwo sie wkreca na 3 tys. i w dodatku zaraz gasnie, z Krakowa do Wawki raczej sie bal jechac - chyba ze na lawecie albo z drugim autkiem, zeby w razie co na hol :slightly_smiling_face: Inaczej moze sie zdarzyc ze staniez daleko od domu i d… Lepiej najpierw doprowadz go do stanu “bezpiecznego”-najpierw ile sie da sam (ustawienie zaworow to niewielka filozofia, choc upierdliwe nieco - i tak jak pisal MILOSZ, 0,3 na zimnym, o zadnej kolejnosci ustawiania nic nie wiem, moim zdaniem wszystko jedno, byle wszystkie ustawic, sprawdz szczelnosc dolotu, stan tego co sie zuzywa (swiece, kable itd.), elektryke itd - jak poprzedni lubil latac guma do zucia, nie wiadomo jakie niespodzianki zostawil). A zanim zaczniesz cos wiecej inwestowac - obejrzyj woz na tyle dokladnie, zebys wiedzial czy warto, bo szkoda wsadzac kase, a potem sie okaze ze i tak padlina. Sam kiedys to zrobilem i woz mnie kosztowal kilka razy tyle ile zaplacilem - a potem i tak sie rozlecial :)).

Ostatnio mialem problem - silnik zapalal, ale ciezko wchodzil na obroty, gasl itd. - okazalo sie ze komputer mi zawilgotnial.

Dziękuję i popieram :bulb:
Mam teraz w naprawie E23 które blacharsko jest super ale pod maską :face_with_rolling_eyes: masakra :exclamation: Jeśli jeden z drugim z mechaników się nie zna, to niech łapek nie wkłada :bulb:
Z Krakowa do mojego warsztatu łatwo trafić i w razie cóś zawsze ktoś może wyjechać i ściągnąć, więc jeśli nie poradzisz sobie, to dzwoń do mnie :grin:

popieram w całej rozciągłości :sunglasses: , adaś chyba już jesteś monopolistą, prawie jak telekompromitacja polska s.a. :grin:

Bez brawury :v:
Wiesz :question: Przyjeżdża gość i się chwali, że mu “robili” głowicę ale motor się nie wkrca, a pod maską system podciśnieniowy połączony jak w kabarecie…

znam bardziej hardkorowe opowieści :smiling_imp:

Dawno się nie widzielismy :grin:

Naprawy ciąg dalszy… :grinning:
Zawory są ustawione, ładnie równo chodzi asfalt zwija… ale :confused: … nie chce się wkręcać powyżej 3-3,5 tyś obr. Jak by ją dziwnie muliło, jak odłożę gazu i dodam to powoli się dokręca prawie do 4,5 tyś. Podejrzewam, że przepływomierz dalej nie chce się otwierać, czy mam rację?
Kable, świece wymieniłem, kopułka jest w prawie nowa, (w deszczu i mrozie ładnie odpala, choć cyrki robi potem)
Mam nadzieję że ten samochód nie jest miną, bo bardzo się w nim zakochałem…
:face_with_rolling_eyes:

Może być to wina przepływomierza, może pompy paliwa albo regulatora ciśnienia paliwa :face_with_rolling_eyes: Trzeba to posprawdzać :bulb:

a co lancuch rozrzedu?

na Gazie też…

Mechanik stwierdził, że to jest łańcuch i się nie reguluje…

Dławik masz wsadzony i tyle…
Wymontuj gaz albo nie narzekaj :grin:

Nie zartuj, jezdzisz rekinem na gas :smiling_imp:

Jak by ciebie zagazowali to ciekawe jak bys sie wkrecal :smiling_imp:

chodzilo raczej o to ze moze ktos kiedys zle zalozyl ten lancuch przy opkazji jakiegos remontu, a nie zeby go podregulowac :wink:

o, znowu się zaczyna :grin:

gdybys mial zle zlorzony rozrzad to motor by sie wkrecal kiepsko moze nawet do konca , lecz powoli i nie mialby mocy w calym zakresie obr . przplywka zblokowana lub zatarta - zapomnij o rownej pracy na benzynie i paleniu kapcia nawet do 3500 obr.

diagnoza wstepna wskazuje niestety dosc popularne schorzenie wsrod chrzestnoszkieletowych z podgromady spodoustych :arrow_right: “anemium plumbumium” czyli brak podstawowego pierwiastka jakim jest olow ktory jest dostarczany organizmowi wraz z pokarmem . w przypadku braku bogatej w ten pierwiastek benzyny olowiowej mozna uzywac benzyne bezolowiowa lecz nalezy zastosowac uzupelniajace substancje witaminizujace bogate w pb (dostepne we wszystkich paśnikach) . oczywiscie w trakcie ewolucji nowsze pokolenia przywykly do pokarmu zubozonego w olow lecz lecz jest to pozywienie ktore przyrzadzane jest od wiekow na tej samej bazie i ktore oprocz pb posiada pozostale niezbedne dla zycia substancjie odzywcze oraz wartosci energetyczne niezbedne dla tych bardzo ruchliwych stworzen . niestety stosowanie diety wegetarianskiej u tych drapieznikow prowadzi do w\w schorzenia .
wskazania lekarskie … zmiana dotychczasowej diety na klasyczna (naturalna , pelnowartosciowa) , chirurgiczne usuniecie wszelkich cial nowotworowych oraz pasozytniczych narosli . w przypadku nie zastosowania sie do porad lekarskich sad kolezenski moze wydac nakaz przymusowego leczenia podopiecznego w zamknietym osrodku odwykowym a opiekuna do dozywotniego pozbawienia praw chodowcy gatunkow chronionych …