Jesli masz instalacje z mikserem, to powietrze z gazem leci przez przeplywomierz. Jesli by Ci sie klapka przyblokowywala, logiczne jest, ze mniej paliwa idzie do silnika. Warto wiec skontrolowac, czy przeplywomierz sie nie przyblokowuje (sprawdz go na wlocie i na wylocie, bo jesli masz zabezpieczenie przeciwwybuchowe, to jest tam taka mala klapeczka, ktora powinna swobodnie zwisac na zawiasie, ale jesli np. po wybuchu sie odksztalci, to moze sie blokowac i zatykac, co mi sie jakis czas tamu przydarzylo).
oczywiscie ze z mikserem … chyba nie sadzisz aby do jakiegos starego rzecha jakim niewatpliwie sa nasze auta ktos by sie szarpnal na sekwencjie .
i znow zaczne uchodzic za czlowieka ktory miesza zagadnienia i nie jest w stanie pomoc koledze w klopocie .
ciesze sie ze ten temat jest dowodem iz znow paliwo alternatywne stal sie przyczyna odwiecznie towarzyszacemu mu problemowi z awariami auta .
smuce sie iz nasze forum niedlugo zacznie wiesc prym jako skarbnice wiedzy o tym co zrobic jak kuchenkowe paliwo pizgnie w dolocie …
eh …
tymon … posluchaj starego wilka … to na czym jezdzisz to twoj wybor i czy bedziesz jezdzil na jednym paliwie czy na dwoch paliwach to rowniez twoja sprawa ale pamietaj ze nawet jesli uda ci sie doprowadzic auto do stanu normalnosci nie znasz dnia ani godziny kiedy strzeli nastepny raz … i nastepny … i nastepny … i nastepny … i tak do konca swiata .
Biede Irko, biede. Biedne te bunie wszystkie, które spalać junkersowy gaz mają,
Biedne te wszystkie M30, które swym stanem technicznym nigdy sie nie pochwalą.
Biedne osiągi, biedne obrotów wkręcanie i codziennie zadawane sobie pytanie “co dzisiaj mej buni złego się stanie?”.Bieda Irko, bieda.
Ludzie dla szpanu chca pokazac indywidualizm, nie wiem co jeszcze, kupuja nie wiadomo po co samochody ktore generalnie dla dusigroszy stworzone nie sa pozniej montuja jakies badziewie za pare groszy, leja byle gowno, wszystko sie psuje - nie chce mi sie juz wymieniac ani macic.
Generalnie sprawa stala sie tak popularna , ze jak ogladasz program motoryzacjyny w telewizji ktory odnosi sie do testu jakiegos silnika, to komentator opowiada o charakterystyce i wadach motoru a pod maska zwezka o srednicy 3cm sluzaca jako mieszacz gazu, i to jeszcze przed przeplywomierzem powietrza.
Rozmawiasz z wlascicelem starej Alpiny lub innego klasyka przeznaczonego dla ludzi zwariowanych lub bogatych a jeszcze lepiej jak posiadaja te dwie cechy za razem, i dowiadujesz sie ze jezdzi na gas a jako argument pokazuje Ci wyliczenia ile zaoszczedzil w zeszlym miesiacu na LPG - “liczy sie ekonomia”
O ile pomysly montazu gazu w 6 sie dosyc kruca tak znalezienie w Polsce E23 lub E28 w stanie orginalnym zakrawa na cud. Z tad i moja przez niektorych zle widziana postawa w temacie poszerzania forum o inne modele. Podobnie jak E23 widzial bym tu chetnie E28 ale podobnie jak E23 jest to klasyk za przyslowiowe pare zlotych (nie mowie o zadko spotykanych pieknych modelach bez gaazu ) i ciagnie za soba takich wlasnie uzytkownikow.
Nasze forum i tak jest inne, poszukalbys glebiej i poza extra pomyslami jak gas czy olej opalowy np. w M21 chlopcy od klasykow rozwazaja jak zalatac plastelina zeby nie lalo sie do srodka, jak zespawac sprzeglo wiskotyczne wentylatora bo silnik sie grzeje itd… takie Polskie realia w uwazanych przez Nas jako klasyki autach z lat 70tych i 80tych. Wydanie 50zl w serwisie nie wchodzi w gre, na benzynie sie auta nie zapala bo szkoda kasy ale jak by co to “jestem milosnikiem”
Przez czesc roku zajmuje sie zawodowo nadzorem, serwisem, oraz rozwiazywaniem problemow natury elektronicznej w instalacjach gazowych, ale to nie sa takie badziewia jak w Polsce i nie zmienia to faktu , ze do klasyka nie zalozylbym nigdy wiecej nawet najdrozszej na rynku instalacji
W sumie wielu z nas powtarza sie z tymi wypowiedziami w kolko i dla czytajacych forum od dawna jestesmy cholernie nudni, ale zawsze licze , ze przez ta zadziornosc filtrujemy tu troszeczke - klimat
Ludzie, przestancie wreszcie przy kazdej okazji czepiac sie tego gazu, bo to naprawde meczace jest. Jak sie ktos spyta “zalozyc czy nie”, to mozecie sie podzielic opinia - ale dlaczego przy kazdej okazji, niezaleznie od tematu? Niektorzy po prostu zaczynaja (albo juz maja) obsesje, a to niebezpieczne. Objawem mentalnosci sekciarskiej jest namolne i nachalne nawracanie kazdego kto sie pojawi, czy chce czy nie. Jesli ktos za swoje pieniadze kupil autko, to moze z nim zrobic co chce. Ja mam instalacje i sobie chwale, ale nie latam po ludziach i nie naklaniam ich do znudzenia, zeby tez sobie zakladali. Odnosze tez wrazenie ze niektorzy czuja sie jakas elita, bo maja autka “przeznaczonego dla ludzi zwariowanych lub bogatych a jeszcze lepiej jak posiadaja te dwie cechy za razem”, jak to napisal MILOSZ, i ze leja benzyne. No i dobrze, nie mam nic przeciwko - ale mi , wybaczcie to, zupelnie to nie imponuje. I nie wiem skad zalozenie, ze jak ktos ma instalacje, to nie dba o woz?
Kiedys Gombrowicz powiedzial, ze gdyby Polak mial napisac wypracowanie o sloniu, napisalby “slon a sprawa polska”. Na tym forum to nie ma zastosowania - tutaj kazda tematyka musi nawiazac do gazu.
A co gorsza jak slyszycie ze woz ma LPG, to od razu uwazacie za oczywiste, ze kazda usterka ma z nim zwiazek. Tak jak tutaj -juz zdiagnozowano, ze to napewno gaz. A skad to wiecie?Niedawno mialem problem z autkiem, wszyscy jak jeden maz “LPG, to przez LPG” - a winny byl komputer. A jego usterka naprawde nic z LPG wspolnego nie miala.
A i dodam jeszcze, ze moj woz, mimo instalacji jakos bez problemu wchodzi na 5 tys., wiec problem kolegi nie wynika z faktu posiadania instalacji, co najwyzej moze byc zle zalozona -al eja na poczatek sprawdzilbym ten przeplywomierz, bo moze sie przycina.
Niestety / stety posiadam gaz, wiem że jest bardzo szkodliwy dla samochodu, niestety moje warunki finansowe nie pozwalają poruszać się na benzynie (szczerze mówiąc to warunki nie pozwalają posiadać samochód, ale co tam…)
W moim poprzednim samochodzie (polski Fiat 125p z 1972r Oryginał) nie miałem gazu, co boleśnie odczuła moja kieszeń.
Dlatego proszę: wybaczcie mi gaz.
Czy aby brak ołowiu powoduje brak wysokich obrotów? Hmmmm o ile mi wiadomo ołów był dodatkiem do benzyn by chronić miękkie gniazda zaworów. Możliwe ale czy BMW by dała do swoich samochodów miękkie gniazda zaworów? A do dodatku, na stacjach uzupełniamy dodatkiem naszą benzynę. Dodatek bynajmniej nie zawiera ołowiu. W tych cudownych buteleczkach jest potas
W Polsce jest największa liczba zagazowanych samochodów w porównaniu z innymi państwami na w europie. Na świecie zajmujemy drugie miejsce, więc (nie) jest z nami źle.
Dopiero od 1987 roku gniazda przystosowane sa do spalania benzyny bezolowiowej w doprezonym silniku. Trwa wieki zanim benzyna bezolowiowa wyzadzi szkody, znam takich zo zrobili 300.000 km i dopiero zaczely sie problemy, sam leje zawsze dodatek potasowy. Bezolowiowka to nie gas, wtedy idzie juz natychmiastowo.
Acha no i nie olow jest przyczyna niewkrecania tylko brak olowiu powoduje rozszczelnienie styku zaworu z gniazdem, z tad i mocne strzaly w wydech i nie tylko po nieduzych juz przebiegach i duzy spadek mocy. Oczywiscie jest to jedna z mozliwosci a nie pewniak
A jak chodzi o to forum ta taka troszke sekta - dobrze ujete.
milosz … to nie ma sensu … to sa zwykli eksploatatorzy a nie milosnicy . nie wazne pasja ( o ile w ogole jest) tylko cena za przejechany kilometr … jesli kogos urazilem to celowo …
no koledzy gazownicy … skoro wasza wiedza dotyczaca budowy i dzialania silnikow jest tak kompletna to po co pytania ??
sekta ?? a co to … moze forum calibry ?? no nikt tu nikogo sila nie trzyma …
Ej Panowie nie ma się co kłócić, wraz z wzrostem świadomości i miłości do auta zmniejsza się chęć posiadania gasu aż do dużej niechęci. Większość z nas pewnie ma “gasowy” epizod i na własnych doświadczeniach doszła do tego że to nie najlepsze rozwiązanie. Im więcej znam m30 tym chętniej karmiłbym go tylko najlepszym paliwem. Poz tym średnio się sprawdza oszczędność na gasie w dwudziestoparoletnim aucie bo sprawne odpowiednio zasilane m30 będzie spokojnie połykać tysiące kilometrów a nakombinowane zagasowane będzie wymagać z czasem coraz większych nakładów finansowych i może się okazać że proszki od bólu głowy będą więcej kosztować przez nieprzewidziane wizyty u specjalistów niż wychodzi nam różnica miedzy paliwami.
Być może inaczej jest na sekwencji, nie mam pojęcia ale też nie chce sprawdzać. Jedyne co może mnie teraz ewentualnie przekonać do gasu to jeśli wprowadzą jakieś dramatyczne normy spalin i gigantyczne podatki oparte na realnym pomiarze gasów wydechowych. Wtedy być może kupił bym zapasowe m30, zainstalować jakąś instalacje i poczekał aż auto będzie można zarejestrować jako klasyka nie objętego restrykcyjnymi normami. A do codziennej jazdy to chyba lepsze i tańsze będzie jakieś inne toczydełko z instalacją. Chyba że znasz się dobrze na mechanice i wiesz co i jak się zużywa i z czym mogą być problemy i masz czas i zacięcie do rozwiązywania łamigłówek.
A co do znienawidzonych dyskusji na ten temat to ja uważam że jest ok, że trzeba mówić bo nie można oczekiwać że ludzie będą sami z siebie wiedzieć jakich problemów można się spodziewać przy takim sposobie zasilania i jaką żywotność ma właściwie eksploatowany m30. Trzeba tylko to robić z kulturą i szacunkiem dla drugiego człowieka. :piwko:
forum 6 to forum poswiecone konkretnemu autu oraz pasjonatom , ktorzy niejednokrotnie wydaja ostatnie pieniadze na ukochane auta aby doprowadzic je do stanu doskonalosci starajac sie odtworzyc pojazd w oryginale i najdrobniejszych szczegolach . auta te w czasach swego powastania byly w jednym szeregu z najdrozszymi porsche , mercedesami , jaguarami i innymi pojazdami ktorych cena wskazywala na to iz sa to pojazdy dla elit a nie dla pospolstwa . obecnie wiele z tych aut traktuje sie jako poligon doswiadczalny dla roznego rodzaju experymentow o podlozu ekonomicznym . wlasnie dlatego mysle ze to forum powinno byc elitarnym i skoro jak widze powoli uzytkownicy 6 odchodza od chorych pomyslow (z czego bardzo sie ciesze) tak nowi siudemkowi userzy nie zadaja sobie trudu na poczytanie forum oraz zrozumienie iz problemy gazowe sa tematem nie majacym nic wspolnego z odtwarzaniem , pielegnacjia oraz pasja do naszych samochodow . chcac zglebic tematyke paliw alternatywnych moze trzeba odwiedzic inne www bo tutaj brzmi to conajmniej niesmacznie .
I tu jest kolejny Zonk bo pomimo , ze ekolodzy duzo krzycza to do roku 2015 mierzone beda nadal tylko wybrane parametry spalin wspolczynnik Lambda, CO, HC, oraz NOX. Na granicy mozliwosci jest sprowadzenie wartosci tych w najnowoczesniejszych instacjach wtryskowych do wartosci nizszych niz na fabrycznej instalacji benzynowej.
Badziewie dla zdesperowanych czyli instalacja gazowa z mikserem nawet II generacji nie ma szans zejsc NOX ponizej wartosci dla wielopunktowego wtrysku benzyny.
I generacja to juz calkowita kpina, jesli wlasciciel nie chce aby silnik mu sie “ztopil” na wysokich obrotach to musi ustawic bogata mieszanke na niskich. Jak stana takie trzy rodzynki na swiatlach to oddechu nie da sie zlapac - to ma byc ekologia, w trawie slimaki chyba nawet gina z zagazowania.
To taki maly wywod bo siedze w tym bagnie i testuje troszke, bylo to podejscie czysto jakosciowe jak napisal kiedys Adam tyczace sie do przecietnego dupowozu ktory ma jezdzic tanio.
W klasyku paliwo alternatywne przeraza mnie nawet gdyby w walorach technicznych mialo same zalety a co dopiero takie dziadostwo.
A kompleksy i owszem, kupilem kiedys w Niemczech 635CSi ktore mialo od poczatku holenderska instalacje z Blosem. W zasadzie wszystko czego sie na tym aucie przez rok nauczylem to fakt , ze tak sie 6 nie kupuje, ze zwraca sie przy zakupie uwage na zupelnie inne rzeczy niz ja to zrobilem, i ze nie jest to auto uniwersalne - do walenia setek tysiecy kilometrow ciagniecia przyczep itd… odpokutowalem ale najwyrazniej za malo bo kupilem i “odremontowalem” 628CSi i zamontowalem bardzo droga instalacje sekwencyjna. Po kilku miesiacach jak przetrzezwialem nie wytrzymalem, instalacje wymontowywalem z takim impetem ze chesci lataly po scianach. Stracilem kupe kasy bo instalacje w sumie wyrzucilem, musialem kupic w ASO sporo czesci, przewody gumowe itd… Odswierzylem silnik nowa oderemontowana glowica ktora nigdy z zadnymi truciznami nie miala nic wspolnego.
I od tego czasu jestem ciety jak ######## i bardzo sie staram aby zablakani koledzy przejzeli na oczy co robia zanim tez bedzie im tak bardzo wstyd jak mi
‘lpg w bmw’ to w ogole temat-bumerang i nie wydaje mi sie zeby stanowilo to roznice czy to rekin czy e38, na forum bkp trzeba bylo wydzielic z bolem caly dzial na lpg zeby sie ludzie nie pozabijali online..