Malowanie skóry - próbka fotel

Mam nadzieje że nie przynudzam wysyłając fotki efektów malowanka ale może komuś się przyda w podjęciu decyzji. Na załączonej fotce efekt malowania boczku zniszczonego (bardzo) fotela w kolorze niebieskim. Z lewej jak wyglądał przed malowaniem z prawej po. Reszta była zamaskowana.

  1. Rozpuszczalnik i gąbka i sporo szorowania.
  2. papier ścierny 100 delikatne rozbijanie (skóra była bardzo twarda)
  3. Rozpuszczalnik jeszcze raz i zmycie
  4. Odżywka do skóry (piła jak głupia)
  5. Rozpuszczalnik do wyczyszczenia resztek odżywki
  6. Warstwa nakładana gąbeczką
  7. Warstwa farby pistoletem lakierniczym (aerograf jednak byłby lepszy efekt ten sam jednak lepsza wydajność na farbie)
  8. Warstwa wykończenia pistoletem lakierniczym

Efekt jak widać baardzo fajny. Fajne nawet są te pozostałości po głębokich zmarszczkach, nadają skórze takiego przyjemnego vintage look. Pasuje do starszego samochodu i nie wygląda za nowo a jednak bardzo estetycznie.

Dla mnie sposób świetny.

Bardzo fajne, szkoda że nie ma takiego do foteli materiałowych ;(

a co robiłeś z tym plastikiem zakańczającym (oklejałeś czy lakierowałeś)?

Dobrze to wyszło

Malowałem ale teraz sobie myślę że powinienem był zrobić test czy to się dobrze trzyma. Pomaluje dzisiaj na biało i zobaczymy czy będzie schodzić jakoś. W niektórych fotelach były skórzane ale tu widzę że plastik. Myślę że nie będzie problemu bo to wykończenie a’la clar jest bardzo odporne.

Wygląda super. Ale mam pytanko, czy jesteś w stanie wykonać jakieś testy jak się to zachowa np. po nagrzaniu na słońcu? Czy jak sobie w lecie zarzucę jakieś białe “gatki” i wsiędę na taki pomalowany leder to czy mi kolor czasem nie zostanie na odizeży???

Latem jeździ się bez gatek :laughing: :laughing: :laughing:

Uuu, to już wyższa szkoła jazdy :v:

Masz przecież automatyczną skrzynię biegów :stuck_out_tongue:

Przecież KLAR jest to jak można sie pobrudzić ???

Tutaj jeszcze fotki zagłówków:

Po wyczyszczeniu rozpuszczalnikiem:


Pierwsza warstwa gąbką głownie co by szwy i inne dobrze wyszły:

Finalna warstwa pistoletem:


No i tyły od zagłówków:

O!, moje zagłówki :astonished: - mogłem wziąć je zamiast tych jasnych, bo mam problem z tym mocowaniem :face_with_rolling_eyes:

No to teraz poprosimy by ktoś z dłuższymi paznokciam zrobił test kocura, i fotki

trzeba zrobić zrzutę na KotaSylwestra (lub jego kocicę :smiling_imp: )

Spoko :grinning: Zamierzam właśnie to zrobić, pomaluje siedzisko fotela na biało (przynajmniej fragment) i podzielę na części i spróbuje zniszczyć wykończenie zobaczymy co będzie. Tak na marginesie dostałem dobre ceny na tą chemię więc przyjmuje zamówienia jak by co. W sumie nie chciało nam się tak porządnie wyszorować tych zagłówków ale pewnie mozna jeszcze bardziej zmyć stary barwnik.

no więc tym sposobem zostełeś prezesem d/s barwników na www.6.com.pl :grin:

  1. Odżywka do skóry (piła jak głupia)

co to za odzywka?

Irko używałem takiej zwykłej ze sklepu, mleczka takiego. Nie pamiętam nazwy. Gdy będę robił całe fotele do auta to pewnie kupie ten preparat BMW słynny.

jaki jest koszt kompletu chemii na odrestaurowanie wnetrza :question: . potrzebuje odswierzyc wnetrze w e32 . jaka jest dostepna gama kolorow :question: . czy sa dostepne farby do barwienia materialu , czyli np. wyplowialych ale dobrych obic foteli , dywanow itp . na pewno musialo by sie to odbywac inna technologia niz barwienie skory ale coz … :slightly_smiling_face:

Dużo zależy czy masz sprzęt odpowiedni. Przy pomocy aerografu jest najlepiej bo najmniej “idzie w powietrze” farby. Wydaje mi się że około 300zł na wnętrze. Co do kolorów to mają pewne “zapisane” najlepiej jednak dostarczyć próbkę 2cmx2cm. Jeśli nie masz próbki a chcesz jakiś konkretny kolor to wtedy dajesz im kawałek skóry pomalowany np zwykłym sprayem albo lakierem którego kolor ci odpowiada (nie metalik :D) i oni dobiorą ten kolor właśnie. Co do dywanów to ta firma z którą mam kontakt na pewno nie robi tego ale myślę że firmy produkujące dywany itp mogły by być ok. Zbyszek się kiedyś dopytywał i mieli jakąś technologię ale tanio nie było.