po prostu jedz…
jak chodzi o rozluźnienie to w u mnie na ulicy jutro jest otwarcie o 18.00 szacownego sklepu: dopalacze.com
a tak to i bez tego sklepu jest co robić ![]()
Bierz dowód w łapę i leć do stacji diagnostycznej, pogadaj z kolesiami daj im na dobrą flachę i ci podbija bez problemu
Tylko trzeba normalnie gadać i nie cwaniakować, kiedyś stał gostek przede mną Roverem i moje auto - wyglądało jak po poligonie ( tylny zderzak wygięty, ręczny nie trzymał, prawe lustro urwane, drzwi i błotnik pogięte po dzwonie z motorem, ogólna rdza na każdym z błotników,amortyzatory tylne do regeneracji i co jeszcze to nie pamiętam
) i tamtemu kazali spier…ć bo coś miał nie tak ze światłem a na dodatek zaczął się z nimi kłócić a mój przeszedł bez problemu, pogadałem, że to do remontu, zaraz idzie do blacharza, trochę się pośmialiśmy dałem na flachę i pojechałem jako szczęśliwy posiadacz nowego przeglądu ![]()
ja sie dopisuje do głosów ,że jazda z przeglądem to nie jazda.
jeszcze chyba nigdy w zyciu nie mialem auta 100% na legalu , a prawo jazdy zaginelo w akcji dawno dawno , jak auto jezdzi to jezdzic a nie tam jakies dziwne obawy
pozdro
i jeszcze w dodatku szocha w przeciwienstwie do np czarnych e34 jest zupelnie incazej traktowana przez organa
przynjamniej tak wynika z moich doswiadczen , jak sie z nimi grzecznie i na luzie obchodzic to na koniec koncow tez okazuja sie sympatycznymi kolesiami , tyle że mają wąsy
:piwko: Chico :piwko:
a ja jeszcze dodam, że nowo otwarty sklep www.dopalacze.com na mojej ulicy mają dziś taki utarg, że nawet nie miałem szans zobaczyć asortymentu, a kolejka sięgała/sięga do ulicy obok ![]()
tgo ja dodam ze ja juz zamowilem co nieco na swieta,ale za tydz bede w P-niu to mam nadzieje zajrzec,
dodam rownierz ze zauwazylem ze mati nie narzeka na “takie” sasiedztwo ![]()
taa
jedyna na co mogę narzekać to, to, że jest zimno na dworze, a do tego sklepu mam z 200-300m, pewnie przyjdzie taki czas kiedy to policzę ![]()
ja załatwiam takie sprawy faksem ![]()
albo pogadaj ze swoim mechanikiem… napewno ma odpowiednie kontakty ![]()
taaaa
Mnie kiedyś tak długo robiono furkę , że dowód stracił ważność . Ale nie miałem wyjścia i musiałem podjechać na stację diagnostyczną na przegląd , mój dobry kolega jechał przede mna na zająca ,ale było pusto . Na miejscu okazało się , że z jednej strony ręczny za słabo trzyma , więc mnie cofnęli i musiałem naprawić czyt. podciągnąć w 10 minut linkę i ten sam kurs kilkukilometrowy zrobić ponownie - jakby psia mać człowiekowi za 1. razem było mało . Ostatecznie nic się nie stało i oba kursy się powiodły , ale jesli masz inną opcję -np. za jakąś flaszeczka u znajomego , to z niej skorzystaj , bo po co ryzykować a co najgorsze , to później się tym s… tłumaczyć .
wez kasę i jedz po prostu, jak cie zatrzymają powiedz ze jedziesz na przegląd , nawet niech jada za tobą, można ugadać nawet najgorszego psa ale nie kombinować,
wkurzają mnie ludzie którzy maja przegląd za flachę bez sprawdzania samochodu, pozniej jedzie takie coś po ulicy i nie wiadomo czy czy się zatrzyma czy nie…, ja nie mowie akurat o tobie…
mnie czeka ten sam temat i nie mam zamiaru sie bawic w chowanego wsiadam w auto i najnormalniej w zyciu jade na badanie…a jak mnie zatrzymaja to ja juz wiem co powiedziec ![]()
:piwko:
storker - ja też nie lubię, jednak jak mi kiedś Warszawę wstawili na trzęsiąkę to myślałem że sie rozpadnie. Teraz wolę zapłacić. Auto robię dla siebie i traktuję swoje bezpieczeństwo poważnie i tak samo traktuję adjara.
…co mi zrobisz… jak mnie zlapiesz?! ![]()
Strugu jeśli tak to ok, chodziło mi o te wszystkie samochody powiązane na druty które jeżdża po ulicach z przeglądem za flaszkę mimo nagonki jaka panuje na SKP
tak to czytam… zresztą mam nadzieję że zadne z naszych BMW nie jest powiązane drutem ![]()