bardzo, bardzo fajnie… chyba zrozumialem o co chodzi.
tylko nie zobaczyłem palenia gumy odwołali chyba
a frekwencja jak frekwencja - brakowało jednej osoby którą chciałem poznać/zobaczyć - legendy forum w pewnym sensie
W skrócie napiszę co się działo w Toruniu:
Adaś, Zbyszek i Ja dojechaliśmy “babcią” na plac przed 9.00 - i przeszliśmy w tryb oczekiwania. Wykonaliśmy 500 telefonów, 30 wiadomości, by stwierdzić że na wielu to my się nie doczzekamy :). Zarezerwowaliśmy dużo miejsca w alei gwiazd, ale przyjechali chłopaki z Koszlina… i miejsca się skończyły… W międzyczasie dojechał Sasza i zajął dobre miejsca w pobliżu zadaszenia, które niezwłocznie zajęliśmy - racząc się napojami energetycznymi i kiełbaskami z grilla. W międzyczasie po długim oczekiwaniu w kolejce na wjazd dojeżdżają Majek z Lomo, Macias, Rafał i Paweł (Śląsk). Nastąpiła chwila wzruszeń (łzomi radości końca nie było ) i przeszliśmy w tryb - pokręcimy się po placu. Aura wypędziła nas ze zlotu na starówkę do przytulnej restauracji, gdzie przy wspaniałej atmosferze, dobrym jedzeniu i napitku poruszyliśmy kilka ważnych dla cywilizacji problemów - rozwiązaliśmy je i pchnęliśmy nasz świat na własciwe tory. Wieczorkiem po gorących pożegnaniach ( ) rozjechaliśmy się we wszystkie strony kraju (wszyscy radośni byli). Jak dla mnie było baaaardzo przyjemnie i czekam na zlot.
I wszyscy zyli dlugo i szczesliwie… dobry opisik. Ja fotek niet. POgoda taka ze nie chcialo mi sie aparatu wyciagac ani radia podlaczac, wiec w pomruku silnika w obie strony mknalem