Zastanówmy się (abstrahując od tuningu 6) co uważamy za dobry tuning?
Dla mnie dobry tuning to:
I Wygląd zewnętrzny:
- ładny kolor (np. zmiana ze zwykłego lakieru na metallic)
- felgi (tutaj mozna nadrobić naprawdę wiele!)
- dystanse (poprawiaja wygląd a jak!)
- dodanie elementu chromowanego ale tylko fabrycznego lub produkowanego przez tunera danej stajni czyli z dedykacją do modelu (np. lusterka, ładne klamki, listewki chromowane występujące w wyższym wyposażeniu modelu itd.)
- ładna, pasująca i nie za bardzo wystająca końcówka wydechu
- obniżenie samochodu (niestety to się wiąże z mniejszą lub większą utratą komfortu oraz trwałości elementów plastikowych wnętrza na skutek mocniejszych drgań)
- przyciemnienie szyb (bardzo ładny efekt szczególnie przy jednakowo przyciemnionych szybach - dodatkowo zabezpieczenie antykradzieżowe)
- ewentualnie założenie innych elementów zewnętrznych fabrycznych lub dedykowanych z modeli z wyższym wyposażeniem (np. ksenony, zderzaki, grill)
II Wygląd wewnętrzny:
- skórzana tapicerka,
- dobre audio,
- sportowa kierownica
- nic więcej!!!
III Właściwości jezdne:
- opony (mniejszy profil, szersze),
- rozpórki,
- zawieszenie (było również w wygl. zewnętrznym)
- dystanse (było również w wygl. zewnętrznym)
IV Układ napędowy i wydechowy:
- silnik - tylko profesjonalny, kompleksowy tuning, żadne półśrodki!
- skrzynia biegów (np zmiana na sportową)
- profesjonalnie zrobiony wydech ewentualnie wymiana tłumiczka końcowego dla polepszenia brzmienia (ale bez łomotu jakim nas niektórzy raczą na ulicach)
NIE ZNOSZĘ:
Szpachli, spawania masek, tzw bad looków, posranych brewek, jakichś odstających progów, poszerzań, atrap wlotów powietrza na masce, w zderzakach i wogóle gdziekolwiek, sztucznych poszerzeń, tony beznadziejnego plastiku, skrzydeł jak w Jumbo Jecie, wielkich wydechów, świateł lexus looków, wszelkiego rodzaju odpustowych naklepek, imitacji wlewów paliwa, światełek, pierdółek, i całej tej kaszany jaka niestety jest domeną “polskiego tjuninku”
Amen.