Przegladu ciag dalszy…
Wydech - sprawa w 524td niesmiertelna, zawdziecza to chyba niskiej temperaturze gazow wydechowych i sadzy, jaki byl przy zakupie taki jest dzis, spodnie maja mocne wrzery od zewnatrz, obawialem sie ze bedzie trzeba zmienic, ale obstukalem mloteczkiem i scianki sa jeszcze mocne. Srodkowy tlumik orginal BMW, kto wie czy nie fabryczny 1985, tylny kiedys dawno wymieniony Eberspächer. Wszystko szczelne i ciche, chyba go przegonie szczotka druciana i prysne lakierem piecowym, przynajmniej rury i spawy, tu obedzie sie raczej bez inwestycji.
Do bezapelacyjnej wymiany lacznik walu ze skrzynia (jakos tak standarcik po driftach w Koszalinie, co roku zmieniam go w tym samochodzie ktorym akurat tam bylem, a drgania ukladu napedowego to staly klimat powrotu do domu)
Tulejki laczace mechanizm lewarka ze skrzynia biegow
Sam mechanizm bede chial oddac do regeneracji, jeszcze nie wiem gdzie
Wal i podpora walu w najlepszej kondycji, juz czeka na ponowny montaz
Skrzynie biegow, po lewej skrzynia E28 524td, po prawej skrzynia E34 524td ktora zakladam na auto. Sa niby takie same a jednak nie do konca. Poza technologiczna roznica (inny kolor naklejki, inne lozyska i inny olej) znalazlem na szybko jeszcze 5 roznic (kto znajdzie wiecej??) wizualnych, zadna z nich nie jest zapora do montazu skrzyni w Wisience.
A tak sie fachowo naprawia podsufitke 
Material zabieram w przyszlym tygodniu do tapicera, bede chcial dobrac cos najblizszego orgyinalowi, jesli nie wypali to bede musial zafantazjowac, juz sie boje. Jest to jedna z trzech znanych mi wersji podsufitki do rekinow, w BMW nazywaja ja welur, choc jak dla mnie nazwa jest zupelnie nie trafiona. W przeciwienstwie do wersji standartowej i Highline podsufitka sklada sie az z trzech warstw, miekkiej bialej, dziurkowanej w kolorze i cieniutkiej gabki pomiedzy. Wlasnie ta gabka jest powodem tego, ze ta najprzyjemniejsza w dotyku podsufitka jest zmora wlascicieli, gabka ze starosci sie sypie, i wykrusza przez dziurki w materiale na fotele,wlosy i co popadnie a podsufitka w miejscach gdzie gabka juz sie wysypala nabiera innego odcieniu, masakra 
Jako ciekawostke, podpowiem, ze za wyjatkiem dekla szyberdachu podsufitka ta jest dostepna nowa w BMW a jak sie ja wypakuje z folii to gabka wysypuje sie na buty juz przed zamontowaniem, gratuluje firmie, tak sie w BMW dba o klientow od samochodow zabytkowych :v;
A teraz prawdziwa zmora, szyberdach.
Jak niemal caly samochod takze i jego mialem w pamieci jako okaz zdrowia, a tu niespelna dwa lata po lakierowniu wyskoczyl pierwszy purchel, pozniej drugi, obecnie jest juz chyba z 10 sztuk
Zastanawialem sie jak on mogl tak szybko zardzewiec od spodu, skoro niedawno byl sciagany i wygladal jak nowka. Ku mojemu zaskoczeniu nic sie nie zmienilo, dalej wyglada od spodu jak nowka
Nie da sie tam znalezc ani jednej kropki rdzy, a dach gnije w sroku miedzy blachami, w miejscu gdzie nie ma zadnego dostepu. Przez chwile ludzilem sie, ze to jakis niewypal przy lakierowniu i purchle powstaly w wyniku powierzchownych niedoskonalosci … i takie tam bzdury… niestety jak nacisnie sie mocniej kciukiem w okolicach purchli to ze srodka wydowbywa sie chiche, chrupanie i chrzeszczenie a pozniej potrzasajac dachem mozna posluchac jak platki rdzy przemieszczaja sie w srodku 
Szukam juz dlugo drugiego dachu, wszystkie potencjalne igly juz przy wstepnym ogladnieciu zdjec okazuja sie wielokrotnie gorsze niz ten, wiec mam troszke dola, jak ktos mnie chce pocieszyc to najlepiej zaproponowac mi piekny pozbawiony korozji szyberdach do BMW E28.