Prawa strona silnika wyglada o czasu remontu tak
Z racji ze wymienilem w tej okolicy wszystkie uszczelki jako winna podejzewam ta gumowa rurke od splywu oleju z turbosprezarki.
Juz wczesniej zrobilem malenkie zakupy pod katem dzisiejszego dnia, ten kawalek wezyka ze specjalnej odpornej na olej gumy, jak i mocowanie czujnika obrotomierza wraz ze srubkami kosztowal mnie w ASO jakies 4 Eur
Zwykle jest tam drogo, ale sa tez rzeczy po ktore warto wstapic, zamiast rzezbic samemu.
Robota z pozoru prosta, ale strasznie duzo trzeba poodkrecac, bo dostep jest nie najlepszy. Oby efekt finalny wygladal tak samo po kilku tys km.
Kolejna sprawa to czujnik obrotomierza, ten sam czujnik jak do Motronika w modelach benzynowych, utrapienie M21, czesto sie psuje, dostep jest fatalny a odgleglosc do kola zamachowego regulowana, warto wiec wykorzystac sciagneta skrzynie biegow aby zrobic to porzadnie.
Czujnik skrecony z mocowaniem
Wsuwamy czujnik, wkrecamy lekko srubke
Pozniej ustawiamy szczeline na jak najmniejsza ale bezpieczna odleglosc od bolcow na kole zamachowym i dokrecamy srubke. Jesli przerwa bedzie za duza, to obrotomierz nie bedzie chodzil, lub bedzie sie spontanicznie wlaczal i wylaczal, z doswiadczenia wiem, ze im nowszy i mniej uzywany czujnik tym z wieksza szczelnina sobie radzi. Jesli wsuniemy za daleko i odpalimy silnik to najprawdopodobniej
- Uszkodzimy czujnik
- Uszkodzimy kolo zamachowe
a w zwizaku z tym - Musimy sciagnac skrzynie biegow, mamy kupe wydatkow i kupe roboty.
Przy zamontowanej skrzyni, czujnik trzeba wsadzac na zapalonym silniku i obserwowac kiedy obrotomierz zacznie chodzic i musimy w tym momencie natychmiast przestac, ze wzgledu na slaby dostep i duzy oor ktory robi sensor sprawa wcale nie jest taka prosta ani bezpieczna. Przy sciagnietej skrzyni to bajka, bo wszystkie elementy sa widoczne…




































































