Wymiana tuleji tylnej belki

Może ktoś ma na to jakiś dobry patent bo czytałem że to nie łatwa sprawa… Jakimś ściągaczem je zaatakowac ? Moje są jeszcze oryginalne i guma cała popękała…

Dla jasności nr 2 na rysunku

Rear axle support/wheel suspension | BMW 5' E28 520i M20 Europe

Odpowiedz brzmi wypalić :sunglasses:

P.S: wiem to z forum e12-e28 :face_with_rolling_eyes: proponuję przeglądać dokładniej :smiling_imp:

Na E12-E28 nic o tym niema…

Jak ma się belkę wyjętą to wiadomo że najlepiej wypalic ! :sunglasses: Ale nie chce mi się zdjemowac całego tylnego zawieszenia…

Czytam parę tematów na e12-e28 m.in. ten: E12-E28 :: Zobacz temat - [E28 524td] Milosz :sunglasses:

Jak się nie chce to życzę powodzenia :wink:

ALBO Macias pomoże :piwko:

jest jedna baaardzo prosta metoda ktora zajmuje kilkanascie minut na wyjecie 1 sztuki . mianowicie kanal , dlugie ostre wiertlo oraz dobra wiertarka . wiercenia nalezy dokonac od najmocniejszej strony belki aby uniknac dla niewprawionego “wiertacza” uszkodzenia otworu belki . wiercac pionowo w gore metalowa obudowe tulei spowodujemy to iz po skonczonej pracy nalezy odejsc gdyz lecaca tuleja moze spasc nam na duzy palec u nogi . zawsze tak robie i zawsze sie udaje .

zawsze się udaje… w kóry palec trafić :laughing:

hehehe dobra sprawa poduszka tylnej belki i tuleje wymiana z kumplem w e23 zajeła mi 3 dni po 12 godzin(w tym prace dodatkowe wyjecie belki i wahaczy)

Wypalenie polecam przy poduszkach przy tulejach mozna je wycisnac jak masz duuuuze imadło przy czym poduszki nawet po wypaleniu trzeba z nimi walczyc musialem jeszcze ciac brzeszczotem a potem mialem wiartarke z funkcja molta pnelmatycznego i dopiero wtedy poszlo

przy wypaleniu nalezy pamietac ze musi byc duza temp by guma zaczela sie palic jesli jest bardzo sparciala jak jej calkowicie nie wypalisz jest jak klejaca ciagnaca sie masa = przerąbane

Ja byłem przy tym jak Dawidek robil to w godzine :wink:

kanał, przepał, młot ślizgowy i duzo piwa!

Chyba jednak podjadę z tym do warsztatu Adama :flushed:

U mnie też to zrobili w godzinę-dwie. Brzdąknęli tylko o jakimś specjalnym ściągaczu… :face_with_rolling_eyes:

Ja próbowałem wielu sposobów łacznie z wypalaniem, które podczas bliskości zbiornika z paliwem jest niebezpieczne. Najlepszą i bezpieczną metodą z resztą stosowaną w ASO jest zdjęcie belki, która zajmuje najwięcej czasu ale wówczas wyciśnięcie i wciśniście poduszek zajmuje 5-10minut :grin: Oczywiście operacja wskazana na podnośniku. Ogólny czas naprawy od 45min-3h przy użyciu pistoletu i grzechotki pneumatycznej :u:

No to się pewnie u Ciebie pojawię jak samochód stanie na kołach ! :sunglasses:

z WD-40 - 45 min, bez WD-40 - 3h :v:

Ja polecam CRC rost frost :slightly_smiling_face: Czy jakoś tak… Każda śruba puści !

ale tego sie pić nie da :grin:

Jak nie !? :sunglasses: :v:

Jakiś czas temu zacząłem kombinować nad ściągaczem i metodą, która pozwoli wymienić tuleje:

  • bez wyjmowania belki
  • bez wyjmowania trzonu stabilizacyjnego (są ściągacze, które niestety tego wymagają)
  • bezpiecznie dla belki, podłogi, progu i człowieka
    Sprawa wciąż pozostaje nieskończona nawet w fazie rysowania, dlatego niestety pokazuję mocno niekompletne rendery 3D (zawierające jedynie dolny element ściągacza) i jedynie schematyczny, narysowany na szybko i “na kolanie” rysunek, który należy traktować jedynie poglądowo, dla pokazania zasady, ponieważ jest tam na razie sprawa wiążąca się z pobożnymi życzeniami – czyli przeprowadzenie elementu „A” projektowanego ściągacza przez wypatroszoną ze środka tuleję. Ten właśnie górny element ściągacza trzeba wykombinować (inaczej niż teraz) jako element, który będzie dało się przeprowadzić przez tuleję, potem złapać ją od wewnątrz za jej zewnętrzny pierścień od góry – a jednocześnie tak, żeby nie było kolizji z trzonem stabilizującym, którego nie chcę ruszać i angażować w cokolwiek przez cały czas wymiany tulei.

Trochę zamieszane – ale może jednak da się wyczuć to, o co chodzi. Oczywiście zaznaczam, że metoda i tego typu ściągacz wymagają wcześniejszego wypatroszenia tulei z części wewnętrznej – ale chyba jedynie przy tym odcinku całej roboty pojawi się pot na czole.
Jeżeli chodzi o temat wkładania nowych tulei – przewiduję zrobić to na podstawie innego ustrojstwa (nie mam jeszcze rysunków) – łapiącego obręcz belki od zewnątrz i wprowadzającego tuleję tym razem poprzez ściskanie śruby, czyli odwrotnie do sytuacji przy wyciąganiu starej tulei (mniejsza teraz z tym, szczegóły przy innej okazji).

(oczywiście to fragmentaryczne pokazanie mojego zamysłu jest wymiarami dostosowane do sytuacji w E34, ale idea chyba będzie mieć także zastosowanie w E24).

Macie jakieś zdanie na ten temat :question: A może ktoś już ma coś działającego na identycznych zasadach :question: Wtedy podam adres i grzecznie poproszę o pożyczenie mi tego, bo moje nowe tuleje już ponad rok czekają na włożenie :wink:

Pozdrawiam.

Weź dużego młota :laughing: :laughing: :laughing:

Chcę bez młota.
:slightly_smiling_face: