Oj od razu kup, wciska, zachwala to ktoś bierze
A tak poważnie to wiem, że Dawid już siedzi i dłubie… Jak dobrze pójdzie to będzie igiełka jużnie długo
szybko wrocisz do stanu pierwotnego.uwierz mi . nie ten kraj-nie te drogi.wszystko w srodku zacznie trzeszczec i piszczec ---- ty tez.szkoda auta tym bardziej ze uzywasz go dosc czesto.bo poza wygladem (zajefajnym) tracisz komfort jazdy oraz wbrew pozorom przyczepnosc na dziurawych drogach.
e no Maniek nie przesadzaj, komfort OK ale z ta przyczepnoscia przy prawidlowym tlumieniu amortyzatorow adekwatnym do twardosci sprezyny nie jest calkiem tak, oczywiscie mowie o obnizeniu o 30 - 60mm a nie o spuszczonych samochodach na asfalt, pozbawionych jakiejkolwiekmozliwosci skoku zawieszenia, ja mam opuszczony przod 50mm a tyl 30mm + naturalne obnizenie 2 zbiornikami z gazem, i na kazdym odcinku specjalnym zrobie lepszy czas niz zawieszeniu seryjnym, no moze oprucz sytuacji gdy trafia sie koleiny lub doly tak glebokie , ze zachaczylbym spodem.
Obnizaja o 40 mm od fabrycznego nowego,a progresywne to ze w miarę większej siły działającej mniej się uginają.Czyli na dużej ‘hopie’ nie dobije,a tak właśnie załatwiłem miske
trza troche wksperymentowac jak mi sie spodoba obnizona szocha a napewno mi sie spodoba to zostane przy lekko zglebionej choc by nie wiem co no chyba ze kregoslop odmowi mi posluszenstwa
Nie zapominaj o tym, że przy twardszym zawieszeniu elementy karoserii oraz wnętrza podatne na drgania szybka się zużywają (np. trzaski, skrzypienie itd.)
Szkoda autka - po prostu.
Ja też swoją obniżę… Nei wiem o ile, ale obniże Był plan ścięcia sprężyn, ale coś mi się widzi, że powoli czas na zmianę amorków więc chyba założe takie jak trza jak to Gruby powiedział progresywne i dopiero dotne sprężynki