Moja 633 w Koszalinie!

Gruby mówił o sprężynkach progresywnych. Jak się obniża autko warto pomyśleć o krótszych amortyzatorach.

Dziękuję - człek się całe życie uczy… :sunglasses:
Tylko to mi strasznie plan psuje bo koszty niestety podwyższa :confused:
Jaki jest koszt takich sprężyn i amorków :question:

Bilstein poleca krotsze amortyzatory dopiero przy obnizeniu wiekszym niz 50mm, jak mniej do wystarcza normalnej dlugosci, istotniejsze zeby byly naprawde dobre, i zalecalbym Ci Kuba kupic odrazu sprezyny o takiej dlugosci jak potrzebujesz, ciete sprezyny sa mniej wiecej tak dobre jak dziurawy tlumik zalatany pasta. Ja dalem za swoje sprezynki 580zl, firma jakas wegierska swierzo na rynku, ale mialem okazje testowac je przed kupnem i bardzo mi spasowaly.

:bulb: Dzięki, czekam na dalsze opinie i podpowiedzi :sunglasses:

580 zela to chyba dosc rozsadna cena za komplet przynajmniej tak mi sie wydaje choc malo to to wcale nie jest, ale jak sie niedawno pytalem to za sprezyny HR powiedzieli mi ok 1000 pln wiec prawie 2 razy wiecej :confused: ale ta firma jest bardzo znana i prawie zawsze jak ktas ma amorki Bilsteina to decyduje sie na HR wiec wnioskuje ze to jedno z lepszych polaczen niestety drogie :frowning:

Ja kiedyś kupiłem sprężyny HR i amorki gazowe sachsa. Było bardzo fajnie na początku auto prowadzilo się jak po szynach. Nie mówiąc już o drifcie. MIODZIO. Ale gdy trzeci raz musiałem wyciągać miskę do spawania odechciało mi się. Ale gdy połatam swoją 6 to i tak ją zglebię. Będzie to drugie autko, a nie jak wcześniej jedyne.

Czyli HR sprężyny i sachsa amorki, tylko czemu gazowe :question:
To chyba spory wydatek… :confused:
Mamy Arku to samo zawieszenie więc u mnie powinno się podobnie sprawdzić, teraz mam trochę większe koła i wolę się dla nich poświęcić - jeździć mało i ostrożnie, uważając na miche. Lepsze to niż ma być taka koza :wink: , niech se leży na glebie, wygląda i dobrze się prowadzi :bulb:
Tylko gdzie to kraść… :face_with_rolling_eyes:

Gazowe, ponieważ miały bardziej twardą charakterystykę niż olejówki. A dałem za wszystko 6 lat temu po rabacie około 2500 pln.

piekna cena… :astonished: Mam nadzieję, że staniało, bo to jest rzecz, gdzie szkoda dawać coś innego na chwilę :face_with_rolling_eyes:

A ja swojej nie będę obniżał - jedynie poszukam gazowych amortyzatorów. :sunglasses:

DOBRA MAREK JESTEM ZA :sunglasses:

Ja przy moich kołach muszę choć trochę - bo po wiejsku wygląda przerwa z przodu między kołem, a błotnikiem, która ma z 8 cm… :face_with_rolling_eyes:
Mareczku zmień czcionkę :sunglasses:

Tak Kuba ma być gleba jak u Ciebie na zdjęciu. Pieprzyć komfort :sunglasses:

nareszcie pozytywna opinia :smiling_imp:

piszac w poprzednim poscie mialem na mysli takie obnizenie jak co niektorzy widzieli w moim aucie(bylym) na zywo,czyli opony 245/35/17 schowane pod blotniki,a przestrzen miedzy miska a asfaltem mierzalna—hm… !!! szczelinomierzem.koledzy z warszawy widzieli jak z pelna swoboda jezdzili po stolicy 150 km/h a ja z Adasiem 60 km/h i ze snopem iskier z tylu.i mimo to ze furka wygladala przepieknie to jezdzic sie nia nie dalo.obnizona byla ok 10 moze 12cm(nie mozna bylo podlozyc oryginalnego lewarka pod prog-nawet opuszczonego na maxa w dol!!!)
wiec chyba wszyscy zrozumieja moja opinie o obnizaniu auta.przy takiej extremie mozliwe jest tylko jezdzenie po niemieckich autostradach.poprostu szkoda furki ktora zniszczy sie na naszych drogach

Maniek 10-12 cm to przegięcie. Ja myślałem max 6 cm.

powiem ci areczku ze ja mam cos takiego jesli chodzi o obnizenie,mianowicegdy auto jest wysokie jezdze i wmawiam sobie… o kurde ale wygodne…mowie do zony-a widzisz jaki komfortowy-extra furka nic nie czuc-zadnych dziur po prostu miód…no i tak przez okolo 4 tygodnie.potem patrze i mowie …kurde ale koza-----gleba,gleba,gleba…no i jest gleba(oczywiscie max-ile sie da)…wiesz,trzesie ,no ale to nic.wyglad…haaaaa , ale kozak,na parkingach szukam auta bo sie schowalo za innymi,bo wiesz dachu nie widac.i tak przez 4 tygodnie.potem mowie qrwa ale trzesie,nie da sie jezdzic…no i jest znowu koza…co najmniej raz w miesiacu wymiana sprezyn.mysle, ze jesli gleba to max a w zanadrzy normalne sprezynki, tak jak gleba sie znudzi :laughing:

ja jednak chyba zrobie to z zwyczuciem :sunglasses: Około 6cm powinno wystarczyć :wink:

mysle ze 6cm to juz jest sporo :face_with_rolling_eyes: ale dla wygladu ja tez byl bym w stanie zrezygnowac z komfortu :grinning: tylko to naprawde trzeba dobrze wszystko przemyslec bo zawiecha do najtanszej nie nalezy niestety a szkoda zeby pozniej autko wygladalo i prowadzilo sie w zupelnie inny sposob niz sobie zaplanowalismy :confused:

Też tak uważam, że około 5 cm…
A z tym obnizaniem, to jak z głośnością mojego tłumika :laughing: Trzy razy zmiejszałem głośność :laughing: