Adas bo ciebie na poczatku bylo slychac a dopiero za jakies 2 minuty widac
wydech miales fajny ale do pobuczenia przez pare minut na parkingu bo pozniej to chyba wytrzymac sie niedalo ![]()
Moje sprężyny kosztowały ok.700zyli. Jakaś holenderska firma ‘cobra’. Jak założę to napiszę co się będzie działo. A,obniżają o 4cm od fabryki. Wrocław to najlepszy tor testowy dla zawieszenia ![]()
z tym masz calkowita racje takich kiepskich nawierzchni nie ma nawet stolica
ale mam jeszcze takie pytanie czy sprezyny ktore obnizaja autko tez je utwardzaja
czy maja taka sama charkterystyke jak standardowe bo z tym do konca nie mam pewnosci ![]()
Pewnie utwardzają,wszystkiego się dowiesz ![]()
To co napiszę wielu z Was może się nie podobać, no ale napiszę:)
Miałem kiedyś Mitsubishi Eclipse I generację. Autko naprawdę fajne i postanowiłem zmienić mu zawieszenie.
Na pierwszy ogień poszła wymiana amortyzatorów na Koni Sport z regulacją z przodu ich twardości oraz wymiana sprężyn również na sportowe, progresywne -35mm.
Następnie wymiana kół na 17 cali z kapciami – przód 225/45, a tył na 245/45. No i sobie zrobiłem warszawską taczkę i jak teraz pomyślę o obniżaniu, utwardzaniu to mnie do tej pory trzęsie i odrzuca. Po prostu nigdy więcej!!! Wygląd i owszem był rewelacyjny, ale to nie jest zestaw na nasze drogi. Osobiście uważam, że na polskie drogi to max. 16 cali z kapciami max. 225 i o profilu 50. Na wiosnę (ale chyba kupię już niedługo kapcie, bo w zimę taniej:)) zamontuje z przodu 16/60/215, a z tyłu 16/60/225. Chcę mieć komfort i dbać o zawieszenie, bo przy takim niskim zawieszeniu i utwardzonym, jak piszecie, tylko kwestia czasu jak zaczną pękać i stuki jego elementy. Fakt, pięknie wyglądają furki obniżone, ale to już nie dla mnie. Chyba się zestarzałem:) także róbta co chceta:)
Wiesz James, szanuje to co piszesz, ale tak to jest - sie nie przekonasz to nie uwierzysz
Polacy to trudny naród
Ja też miałem kiedyś w małym aucie koła o niskim profilu opony i powiem Ci, że dopasowałem się do dróg - niejeździłem w ogóle tymi, które były dziurawe - co w stolycy bywa trudne
Zmieniłem koła i zmienie zawieche bo mogę i chcę się dla wyglądu poświęcić
Wiem, że może to płytkie i gupawe, ale to auto ma wyglądać
Jak zacznie się coś szybko psuć, urywać niszczyć to może zmiękne ![]()
Zgadzam się z James - miałem założone w swojej e30 amortyzatory Bilstein (sportowe - gruba sztyca) + spręzyny Eibach - auto poszło o 3,5 cm w dół - owszem trzymało się drogi jak przyklejone - ale czuć było każdą dziure, a najgorsze co było to zapadniete studzienki (pełno tego w polsce), Jak trafiłem na to - to było takie walniecie że w usta same wchodziły przekleństwa na naszych drogowców - cieciów. Dlaczego oni nie potrafią zrobić studzienek równo z asfaltem ![]()
trza se sprawić Hammera ![]()
wszyscy wiemy, że auta sportowe są na tor, a te na drogę są w pełni zoptymalizowane - dla żywotności, komfortu, bezpieczeństwa
Jak mówimy o przeróbkach to różne zmiany pociągają za sobą różne konsekwencje
, zmiana zawiechy pogarsza komfort i wykańcza elementy tego zawieszenia dużo szybciej niż oryginał, zmiany w motorze powodują przyspieszone jego zużycie, pogarszają ekonomię (wszystkiego), a za chwilę się okazuję, że haki trza zmienić bo słabo dają i tak dalej, i tak dalej… ![]()
miałem mieć orygianał pełen - zmiękłem trochę - ciekawe co będzie za rok…
Na razie tylko koła… ![]()
Wiem, że pięknie wyglądają samochody na niskim zawieszeniu. Zupełnie inna, rasowa bryka się robi:)
Jak tak się w ogóle zastanawiam jakie opony, z jaką max. Wysokością wejdą na moje 16? Czy, aby 60 to nie za wysoko?
Tak jak napisałem mam plan z przodu 215, z tyłu 225, co by na koleinach nie za bardzo bujało:)
A ja sie z ta zywotnoscia nie zgodze, twarde zawieszenie (bez przeginania paly oczywiscie) nie dosc , ze polepsza wlasnosci jezdne przy sportowej jezdzie i gwarantuje wyzszy stopien bezpieczenstwa (droga hamowania itd…) , to wiekszosc ruchomych elementow zawieszenia typu galki zuzywaja sie przy twardej charakterystyce o wiele wolniej. Same sportowe amortyzatory tez maja znacznie wieksza zywotnosc niz zwykle podobnej firmy i wykonane w tej samej technologii. Szybciej zuzywa sie jedynie samo nadwozie i zeby pasazerow. Zlotych srodkow nie lubie, jak bym chcial miec samochod w ktorym nie czuc dziur jest praktyczny a zarazem wysokiej jakosci kupilbym sobie zadbanego Mercedesa W123 Kombi 300TD, E24 jest duzym samochodem sportowym, i seryjnie mialo definitywnie twarda charakterystyke, nadmiar kolysania sie wiekszosci modeli wynika z tego, ze stoi na 20 letnich sprezynach i mocno zuzytych amortyzatorach , ktore sa juz ktoryms z rzedu olejowym zamiennikiem. Co do felg wybralem 225/50 R16 i nizszego profilu napewno bym juz nie zalozyl…
A tak w ogole to zrobil sie z tego tak jakby nowy temat.
A może lepszym rozwiązaniem jest mieć 2 auta - jedno z twardym super zawieszeniem =- a drugie mientkie na gdziury ![]()
Otóż to!
Do tego jeszcze jedno na lato i jedno na zime, jakiś kabriolecik, do jazdy w terenie. Miłoby było.
Twarda zawiecha jest fajna jak ma sie ochote przyszaleć, ale na codzień to pomyłka. Zależy jak wiele sie jeździ i gdzie sie jeździ ![]()
marzymy jak milionerzy, wyborów dokonujemy jak ludzie patrzący na ceny majonezu na półce sklepowej - wybierając oczywiście najlepszą jakość, ale za najrozsądniejszą cenę
Bez szóstki - tej w totka oczywiście, możemy się tylko psierać czyje marzenia są “bardziej słuszne”…
Choć w sumie co nam pozostaje… ![]()
Kuba pozostaj jeszcze zakup np. 323 na zimę - oczywiście e-21:) też rekin, a ceny naprawdę przystępne.
Ooo, nie zgadzam się, jak popatrzysz w katalogi to e21 323 jest poszukiwanym już autem
W dobrym stanie jest jużi ch niewiele, te które do niedawna żyły oddały narządy innym podbnym…
U wroga w stanie do życia to koszt ~ 2,5-3,5 tys, Euro ![]()
no to chociaż 320 z silnikiem r6
Kurdę dobre!!!
jeszcze tego nie słyszałem!!! ![]()
niesłyszałeś, że są e21 do życia
![]()
czy nie słyszałeś wroga
wróg zapożyczone z pomorza od kolegów… ![]()
Nie jest to bezpodstawne do końca, bo w końcu historia nie zna 100 lat bez zbrojnej zadymy ![]()
wg mnie lepiej kupić E30 do codziennej jazdy - części mnogo i niedrogo - i auto mało awaryjne.
E21 to już klasyki - znaleźć ładny egzemplarz to nie lada wyczyn. Jak oglądałem rekinki z ORR - to się załamałem - mało który w 100% oryginalny - i jeszcze se wybrali w tym roku na zlocie w Toruniu najładniejszego rekina z zderzakami (chyba) od e36 - normalnie porażka. ![]()