Remont i optymalzacja silnika M30

Nie widzialem jesze M30 z realnym przebiegiem ponizej 200.000km posiadajacego jakiekolwiek problemy z kompresja. Nie mowie o autach jezdzonych w sporcie czy eksploatowanych na gazie.

Na utrate kompresji na zaworach nie ma rady, ale jak chodzi o dol… to juz niejednokrotnie bylem swiadkiem jak zajechane z pozoru M30 kopcace jak parowoz przy gazie wcisnietym w podloge uszczelnia sie olejem i w pelnej zaslonie dymnej objezdza inne podobne czysciutkie i chodzace jak zegarek.

Kluczy do sukcesu jest dziesiatki, nie wszystkie oczywiste i zapewne nie wszystkie sam znam, choc poznaje. A w koncu M30 to nie jest skomplikowany silnik.

Wydaje mi sie, ze np. wyciagniety troche lancuch rozrzadu moze byc wieksza przyczyna slabych osiagow niz mieszczaca sie w granicach rozsadku strata kompresji. Przynajmniej w sprincie z pedalem w podlodze, bo elastycznosc i kultura pracy to jeszcze inny temat.

Też doszedłem do tego wniosku. Małem okazję niedawno regulować motor 2.8 po wymianie łańcucha i łyżwy. Silnik jest niesamowicie czuły na regulację zapłonu. Pracuje bardzo równo i wkreca się niesamowicie. Warto zainwestować i wymienić łańcuch wraz z łyżwą.

Adas nie strasz mnie !!! Wymienilem lancuchy i prowadnice ale sama lyzwe zostawilem stara :astonished:

Sorrki, pisząc łyżwę miałem na mysli prowanicę… :v: Ale napinacz też warto wymienić :bulb:

To znaczy nie wymieniles napinacza? no chyba ze lyzwa to cos innego niz napinacz

Tak, wymienilem tylko prowadnice lancucha, lyzwa (napinacz) wygladala tak jakby nie nosila sladow uzytkowania wiec ja zostawilem, kupilem jedynie nowa sprezyne.

a nie wymienia sie łańcucha z kołami zębatymi :question: :sunglasses:

dowolnie :v:

Znow mialem przyjemnosc zagladniecia do garazu :slightly_smiling_face:

W zasadzie pobawilem sie tym razem jedynie w detale. Z zalozonej juz miski olejowej wymontowalem miernik poziomu oleju. Przyczyny byly dwie, po pierwsze standartowo we wszystkich autach dziala mi on z opuznieniem tzn. jesli poziom oleju byl zbyt niski i zaswiecila sie stosowna lampke w Check-Control to po dolaniu oleju przez kolejne dlugie kilometry swiecila sie nadal. Drugim powodem byla posuwajaca sie korozja blachy dociskajacej czujnik.

Po demontazu plywak w mierniku wydawal sie zupelnie luzno poruszac, spedzil jednak cala dobe zanurzony w ropie, moze cos to pomoze, a moze ten po prostu wyjatkowo byl dobry, blache oczyscilem i pomalowalem podkladem. W czerwieni wyglada tak okropnie, ze po calkowitym utwardzeniu lakieru antykorozyjnego chyba sciagne to spowrotem i polakieruje na czarno.

Wyczyscilem takze z rdzawego nalutu blache do podnoszenia silnika, z racji , ze jest ona widoczna z gory po otworzeniu maski nie ryzykowalem juz “krwawego podkladu” i wyladawala w kolorze bloku silnika.

Jesli zamontowaliscie obudowe lancucha rozrzadu i nijak nie zgadzaja sie wam dlugosci srubek, to z pewnoscia zapomnieliscie o tym kawalku metalu. Ja musialem sie dlugo zastanowic, z pomoca przyszedl lezacy opodal M30B35 :slightly_smiling_face:

W gratach wyszukalem pompe wody, byla bardzo brudna ale nie posiada zadnych luzow i kreci sie bezszmerowo. W silniku z ktorego byla wymontowana nie bylo zadnych problemow z chlodzeniem wiec postanowilem, ze w moim projekcie wyladuje wlasnie ta. Wewnatrz nabity jest rocznik 1987. Po oczyszczeniu:

Z racji ze przylgnia na bloku pod pompe wodna nie jest idealnie gladka i posiada drobne wzery nie zawierzylem cieniutenkiej uszczelce. Dla swietego spokoju polozylem takze cienka warstwe czerwonego zaroodpornego silkonu, znow ta czerwien :smiling_imp: wyglada okropnie, ale jak silikon utwardzi sie w pelni obetne nadmiar nozykiem i moze nikt sie nie kapnie :flushed:

[ Dodano: 18-02-2007, 18:36 ]
Blok jest w sumie zlozony, zostaly detale i osprzet ktore powoli i spokojnie czyszcze zabezpieczam i montuje. Najwyzszy czas poruszyc temat glowicy.

Wydajaca sie byc rewelacyjna glowica od tego silnika (rocznik 1982) okazala sie byc krzywa prawie o 1/10mm. Wprawdzie bede planowal i tak o wiele wiecej, ale zawsze po takim planowaniu prostujacym zewnetrzne komory spalania w glowicy beda sladowo mniejsze niz wewnetrzne :frowning:

Do Moto-Szlifu zawiozlem wiec kilka innych glowic ktore mialem na stanie. Zdecydowanie najlepsza, szczelna, prosta, nigdy nie planowana i z ladnymi prowadnicami zaworow okazala sie glowica noszaca na sobie date “85”.

Teraz musialem sobie to wytlumaczyc i sam uwierzyc w kit ktory usilowalem sobie wcisnac. Auto jest 1982 i silnik tez mial byc 1982. Z drugiej strony samochod kupilem i tak silnikiem ktory zostal kiedys w trakcie eksploatacji wymieniony, wiec silnika o numerach takich jak ten z ktorym samochod wyszedl z fabryki nie mam i miec nie bede. Glowica z 1985 roku jest dokladnie taka sama, wiec… uwierzylem. Blok 1982 glowica 1985 taki komplecik.

Glowice odebralem :slightly_smiling_face: i narazie jestem bardzo zadowolony. Wykonane zostalo:

  • Sprawdzenie szczelnosci
  • Planowanie 8/10mm (troszke sie boje ale obliczenia mowia , ze musi byc, najwyzej wsadze rozrusznik od 635CSi albo idac dalej od 524td :grinning: zeby obrucic ta maszyna - taki zarcik)
  • frezowanie i szlif zaworow oraz gniazd zaworowych
  • dotarcie zaworow i gniazd.
  • Oczysczenie z nagaru komor spalania oraz wstepne oczyszczenie wszystkich innych podzespolow oraz samej glowicy

Za wszystko zaplacilem z niewielka znizka 250zl, bylem bardzo pozytywnie zaskoczony zwlasza , ze warsztat ten slynie w Szczecinie raczej bardziej z duzego doswiadczenia i jakosci niz z niskich cen.

Wyglada to na ta chwile tak:

Ta w tle sie nie przejmujcie, to byla inna z zawodniczek w Castingu ale przegrala :slightly_smiling_face:

Taraz czeka mnie najzmudniejszy z wszystkich etapow optymalizacji. Spasowanie kanalow dolotowych i wylotowych glowicy z kolektorami i uszczelkami oraz ich spolerowanie. Wydech mozna by zrobic na lustro, dolot lekko chropowaty. Zaczne zapewne w przyszly weekend ale… zawsze musi byc jakies ALE.

Na kazdym etapie wychodzi moja omylnosc i bezwiedza. Przy dwoch otworach od spodu w glowicy znajduje sie taki numerek:

**Jak widac w tej glowicy jest to numerek “25”. W pozostalych glowicach jest “28” - uszlo to zupelnie mojej uwadze jak glowica byla brudna.

Jak dla mnie widac czarno na bialym, ze jest to glowica z silnika 2,5 a nie 2,8 :frowning: ale sciagnieta z silnika 2,8. Wedlug ETK wychodzi, ze glowice niczym sie nie roznia, ogladajac i porownujac tez wnioskuje, ze sa identyczne, zylem z reszta nie od dzis z taka swiadomoscia, ale po co w takim razie je oznaczano “25” “28”???**

Jesli ktos wie czy one sie czyms roznia to bardzo prosze o informacje, zanim orobie sie jak wol przy kanalach!!! HELP

jesli sa identyczne to czemu nie oznaczono ich np. 25-28 :question:

ale ja jeszcze w innej kwestii

zawsze ciekawila mnie jedna rzecz . gdy glowica nie jest idealnie prosta (czyli krzywa) … krzywi sie cala a najbardziej odksztalca sie po zciagnieciu (odkreceniu) od bloku . walek wygina sie nieznacznie rowniez … my ja planujemy i prostujemy spód natomiast reszta pozostaje krzywa . wyobrazcie sobie co sie dzieje z walkiem rozrzadu gdy nie pracuje w osi … zawsze chcialem poruszyc ten temat ale zapominalem . jakie jest wasze zdanie w tej materii … z tego co wiem jest to najczestrza przyczyna pekniec walka rozrzadu a co za tym idzie demolki silnika . pewnie sa granice krzywizny jaka walek wytrzymuje ale ile to jest … nie mam pojecia

A dlaczego tak a nie odwrotnie?? Kiedyś dawno temu słyszałem że dolot powinien być lustrem, żeby nie zaburzać przepływu powietrza, a wydech lekko chropowaty, żeby się na tych chropowatościach dopalało paliwo czy jakoś tak. Możliwe że to jakaś bzdura i dlatego chcę rozwiać moje wątpliwości

jak to przeczytalem tez sie zdziwilem, bo dolot powinien byc gladziutki, ewentualnie za pomoca CNC wyfrezowane kanaliki w formie slimaka, ale to juz wyzsza inzynieria.
Wydech chropowaty. Oczywiscie mowie tu u sciankach wewnetrznych, ale z zewnatrz kombinacja wydech-lustro, dolot-chropowaty wygladlby przynajmniej dziwnie.

Podoba mi sie okolica w jakiej masz garaz Milosz, taki psycho-industrial… gdzies lezy stary wydech od bety… i takie tam.

A propos skrzywien walka, z tego co czytalem to Milosz zmienia walek wiec nie powinien odczuc takich problemow. Skoro jezdzil na tej skrzywionej jakis czas to walek juz dawno by sie poddal, sa jeszcze lozyska ktore sa wstanie przyjac taka energie.

Tez kiedys na tym myslalem, mialem juz do czynienia z glowica M30 (M20 potrafia sie ponoc jeszcze bardziej wyginac) ktora byla Krzywa o prawie 2/10mm. Kolega z Tarnowa (samochod E32 730i) poszedl na latwizne i dal ja do splanowania, nie rozbierajac w ogole i nie wyciagjac walka, jedynie zrzucil dwigienki z krzywek. Jezdzi juz jakis 3ci rok i nic sie nie rozlecialo.

Ale to co piszesz bardzo zastanawia, no bo niby jak miala by sie wykrzywic tylko w czesci - musi cala. Pomysl tez o komoroach spalania. Po takim splanowaniu zewnetrzne komory sa zmniejszone o planowanie 2/10 a wewnetrzne praktycznie wcale. Niby ktos powie , ze taki nieremontowany od 20 lat silnik i tak ma roznice w sprezaniu po 0,5BAR na roznych cylindrach. No dobrze ale jedynie na niziutkich obrotach krecony rozrusznikiem. Przy duzych obrotach dol uszczelnia sie olejem a przez nieszczelne zawory silnik nie zdazy sie zdekompresowac i sprezanie sie wyrownuje, nawet w najgorszym parchu. No ale jesli komory spalania sa roznych wielkosci to mamy duze roznice w stopniu sprezania przez caly zakres obrotow :astonished: jak dla mnie powinno sie to zaraz zle skonczyc, ale jakos jezdza takie cuda.

Moja glowica zabielila sie cala od spodu juz po 3cim przejezdzie maszyny, wiec byla prosciutenka, ale jesli uda mi sie dostac uzywany walek rozrzadu to nie bede wiedzial w jak krzywej glowicy jezdzil :bulb:

Co do “25” to czekam czy ktos cos wie… moze np. od 1985 roku przestali nabijac 25 i 28 skoro glowice byly takie same tylko zrobili jedno oznaczenie 25. Sam nie wiem, mam obydwie glowice w bagazniku, juz trzy razy wyrywalem sie nagle z fotela i lecialem je porownywac, naprawde nie moge znalezc zadnej roznicy. Silnik z ktorego ja zdjalem to 100% 2,8 ale naturalnie glowice ktos mogl zmienic.

[ Dodano: 19-02-2007, 10:08 ]

Nie mam w tym wzgledzie zadnych wlasnych doswiadczen. Na logike myslalem kiedys, ze w zasadzie wszystko lustra i gra. Pierwszy raz zwatpilem kiedy jeden z uzytkownikow forum Beemka.pl wypolerowal dolot w E30 320i na absolutne lustro, auto pracowalo mu ewidetnie gorzej, chyba skonczylo sie to wrecz kolejna obrobka, trzeba by pogrzebac w starych tematach. Wtedy zaczalem czytac po necie i gazetach napotykajac ciagle na stwierdzenie, ze dolot zbytnio wypolerowany byc nie powinien, teraz na szybko wpadl mi w rece 5 ty numer magazynu Classic-auto, a w nim artykul poswiecony optymalizacji silnika Fiat DOHC. Dotyczy w prawdzie silnika zasilanego gaznikiem, ale znalzlem podobne wypowiedzi na temat ukladow wtryskowych cytuje:

“MIT POLEROWANYCH KANALOW - W swiecie tuningu zapanowala obecnie moda na polerowanie kanalow dolotowych i wydechowych. Guy Croft nie poleca jednak tego rozwiazania: testy na hamowni wykazaly , ze zbyt gladkie powierzchnie kanalow dolotowych nie powoduja wzrostu momentu obrotowego, a wrecz odwrotnie. Wynika to z faktu, ze predkosc slupa powietrza w kanale nie jest taka sama na calej powierzchni przekroju srednicy. Najwieksza szybkosc osiagana jest w srodku przekroju, spada zas na zewnatrz, kiedy powietrze nasaczone paliwem zbliza sie do scianek kanalow, jesli powierzchnie te nia sa wypolerowane, niewielka warstwa mieszanki zaczepia sie o nierownosci i zapewnia sliski podklad slupowi powietrza. Jesli scianki kanalow sa wypolerowane w slupie powietrza moga pojawic sie niewielkie turbulencje powodujace spadek przeplywu. Podobnie nie warto rowniez polerowac kanalow wylotowych gdyz wystarczy kilka minut pracy silnika aby na wyglancowanych powierzchniach pojawila sie warstwa osadow. Najlepsze wykonczenie powierzchni kanalow polega na przetarciu ich na mokro papierem sciernym o gradacji 80”

Co do dolotu napotykam prawie wszedzie poza stronami TJUNINGOWYMI na podobne zdanie. Co do wydechu , niektorzy np. Auto-Szlif tam gdzie obrabialem glowice upieraja sie, ze jak bedzie dobra polerka to osadu nie bedzie - jakis czas.

A moj warsztacik zanjduje sie na terenie bylego PGR na wyspie na zalewie Kamienskim. Moze nie jest tam malowniczo, ale bardzo tanio. A jak spadnie snieg to caly PGR zamienia sie w jeden wielki odcinek specjalny :smiling_imp: .

Ten wydech zostal sciagniety z 6tki jednego forumowych kolegow, pasowalo by go obfotografowac zanim zgnije do konca. Sklada sie on z zespolu roznych elementow pochodzacych chyba z roznych aut, od malucha po zuka, spawany co jakies kilkadziesiat cm, posiada na swojej dlugosc 4 rozne srednice rury, fajny jest generalnie - dlatego najlepsze miejsce znalazlem mu tam :grinning:

a na moją wiedzę … to uważam że dolot NIE MOŻE być idealnie wypolerowany na lustro. Gdyż może być problem z rozruchem zimnego silnika.
PO całej nocy na zimnym metalu z powietrza skrapla sie wilgoć i na osadza sie na nierównościach dolotu. Zaś jak dolot jest wypolerowany na lustro … cała wilgość spływa i zalewa zawory itp. Co przy rozruchu dochodzi jeszcze wzbogacona ilość paliwa która wymiesza sie z wilgocią i na “dzień dobry” silnik jest ''zalany".
Dlatego wypolerowany dolot stosuje sie wyłącznie w silnikach wyczynowych do sportu. :sunglasses:

nie bedzie to przypadkiem określenie wartości Nm z jaką należy wkręcać świece zapłonowe do głowicy? Jest ona różna bo stop aluminium także bywał różny w czasie produkcji M30 :face_with_rolling_eyes:

25 Nm to raczej za malo.

W ostatni weekend nie mialem zbyt wiele czasu na prace przy M30, wszystko co zrobilem to przykrecilem obudowe i filtr oleju oraz wspornik pod alternator.

Ze spasowywaniem kanalow dolotowych nawet nie ruszylem.

Najwazniejsza informacja tego tygodnia to fakt , ze wszystkie glowice do 1987 roku sa takie same , bez wzgledu na pojemnosc. Nie bylem w stanie stwierdzic zadnych roznic.

Wyglada na to, ze faktycznie dwucyfrowe opisy od spodu nie maja nic wspolnego z pojemnoscia, choc nadal nie wiem co oznaczaja.

Sfotografowalem 4 glowice:

Idac od lewej: (W nawiasie numer na spodzie)

  1. Obrobiona glowica do mojego projektu 2,8 rocznik 1985 (25)
  2. Glowica z silnika 3,5 rocznik 1985 (32)
  3. Glowica z silnika 2,8 rocznik 1984(28)
  4. Glowica z silnika 3,5 rocznik 1990 (20)

Nadal nie mam walka, drecza mnie koszmary, znow zaczyna u mnie wygrywac wizja montazu jednak walka 272 stopniowego. Boje sie o kulture pracy oraz spalanie, zwlaszcza w miescie…

to ja wam zadam pytanie :smiling_imp: ja mam głowicę, która ma oznaczenie M9 :grin:

co wy na to :question: :question:

ale w ktorym miejscu??

w tym miejscu o którym piszecie :grin: